Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 28mm. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 28mm. Pokaż wszystkie posty

sobota, 25 listopada 2017

The Walking Dead All Out War - Solo AAR nr.1

Witam serdecznie

Jako, że cały czas siedzę nad figurkami do Żywych Trupów i maluję je sobie powoli, dzisiaj postanowiłem zagrać sobie solowy scenariusz z moją postacią w roli głównej. Już wczoraj ustawiłem sobie cały stolik, a dzisiaj została rozegrana szybka gra. Postanowiłem, że wrzucę Mike'a Banninga na sam początek wybuchu epidemii, kiedy to żywe trupy postanowiły przejąć władanie na ziemi.

Pole do gry ułożyłem z 12 kafli miejskich, które prezentowałem kilka postów wcześniej, a przedstawiały one prosty odcinek drogi pozastawiany betonowymi zaporami. Po jednej stronie drogi stał niewielki garaż, po drugiej mała stacja benzynowa i pozostałości po budowie, kontener i kosz na śmieci. Do tego dwa samochody i jedenaście zombiaków. Z racji tego, że scenariusz rozgrywał się w mieście postanowiłem postawić jednego zombie na każdym kafelku oprócz kafla gdzie stał Banning. Bohatera nie wyposażyłem w żadną broń ani ekwipunek, miał do dyspozycji tylko siłę swoich mięśni i umiejętności. Do przeszukania były tylko cztery miejsca: dwa samochody, szafka w garażu i kontener na śmieci. Myślałem, że gra będzie łatwa i przyjemna, lecz niestety srogo się zdziwiłem... Ale do rzeczy:



Banning pojawił się na jednej z dróg w miasteczku. Chcąc się wydostać z morderczej pułapki musiał przedostać się na drugi koniec. Po drodze postanowił przeszukać pobliskie auta i budynki aby znaleźć jakąś użyteczną broń.



Skradając się nieznacznie Mike podniósł z ziemi kamień i odwrócił uwagę od stojącego trupa kobiety w zielonej sukience obok auta. Chociaż zombie zrobił kilka kroków zwabiony hałasem na niewiele się to zdało. Zombie chwile później zatrzymał się rzężąc gardłowo co tylko skupiło Banninga na tym co ma zamiar zrobić (zdarzenie Feeding Frenzy).



Bannig zdecydował! Szybkim krokiem podszedł do samochodu i tak jak podejrzewał zwabił tym samym zombie kobiety. Walka była nieunikniona. Bezbronny atakował gołymi pięściami i jak można było się spodziewać, odepchnął tylko truposza od siebie przewracając go na ziemię. Niestety chwilę później uparty trup powoli wstawał na nogi.


Banning przeszukał szybko Mustanga. Nie mógł uwierzyć swojemu szczęściu! Między przednimi siedzeniami leżał kij bejsbolowy - broń w sam raz nadająca się do rozłupywania czaszek szwędaczom! Zadowolony ze znaleziska podkradł się pod drzwi garażu aby wejść do środka czując nadciągające zagrożenie (zdarzenie Won't Stay Down). Mike już miał otworzyć drzwi garażu gdy nagle...



... nad miasteczkiem dało się słyszeć odległy grzmot (zdarzenie There's Storm Commin' - generujące kolejne dwa zdarzenia).Już samo to nadszarpnęło nerwami żołnierza. W tym samym momencie Banning dostrzegł kątem oka kolejne dwa szwędacze - ponownie kobiety i opuchniętego mężczyzny- które pojawiły się ni stąd ni zowąd w niebezpiecznej odległości (zdarzenie The Walking Dead - łącznie pojawiło się czterech szwędaczy). Oba ruszyły w kierunku mężczyzny.



Z pobliskiego placyku zaciekawiony wcześniejszą bijatyką i hałasem w kierunku żołnierza ruszył trup kolejnej kobiety (zdarzenie The Hunger).




Mężczyzna uspokoił nieco nerwy i płynnie prześlizgując się po masce samochodu pobiegł w kierunku drogi. Prawie w tym samym momencie zombie punk stojący nieopodal z dzikim rykiem odwrócił się w kierynku Banninga i pokuśtykał w jego kierunku. Walka była nieunikniona...


"Widząc" żołnierza zombie kobiety w zielonej sukience, którą Mike zaatakował jako pierwszą ruszył w jego kierunku. Podobnie postąpiły pozostałe szwędacze. Całe szczęście samochód i pobliska betonowa zapora skutecznie powstrzymały truposze przed atakiem (zdarzenie The Herd).


Chwilę później ponownie dało się słyszeć odgłos zbliżającej się burzy. Banning zdecydowanie nie chciał pozostać w centrum miasteczka, otoczony szwędaczami, kiedy burza znajdzie się tuż nad nim. Ściskając mocno kij bejsbolowy zamachnął się na punka szwędacza. Niestety nie przyzwyczajony do nowej broni odepchnął tylko nieumarłego. Korzystając z nadarzającej się okazji ruszył biegiem w kierunku kontenera na śmieci. Widział stojącego tuż obok trupa, ale postanowił działać.




Podobnie jak z punkiem i ten truposz zaciekawiony hałasem najpierw obejrzał się w kierunku mężczyzny, a później z gardłowym wrzaskiem ruszył na żołnierza. I tym razem nieco zaskoczony nagłym atakiem Banning wykonał zamach, jednak i tym razem cios nie sięgnął przegniłej głowy, a jedynie ciała i zombie przewrócił się pomiędzy dwoma kontenerami. Chwilę później potężny grzmot przewalił się nad miasteczkiem, a kiedy ucichł chwilę później do Banninga dotarł gardłowy warkot i skrzek dziesiątek zombie (zdarzenie Too Quiet).



Tego było już za wiele. Mężczyzna szybko otworzył pokrywę śmietnika i szybkim rzutem oka spojrzał do wewnątrz. Jego wzrok przykuł niewielki pakunek. Szybko chwycił ręką zawiniątko i rzucił się biegiem wzdłuż ulicy. Biegnąc zobaczył, że wewnątrz pakunku znajduje się całkiem niezła maczeta. Być może właśnie przed chwilą powalił na ziemię jej nieżyjącego już właściciela. Nie rozmyślał jednak nad tym długo i biegnąc oddalał się od ulicy.


Tak oto zakończyłem w niecałych 6 (słownie sześciu) rundach swoją pierwszą solową rozgrywkę. Mechanika gry bardzo karci graczy przy solo grach już chociażby wzrostem zagrożenia na koniec każdej tury. Do tego karta zdarzenia There's Storm Comin' skutecznie pozbawiła mnie 1-2 rund gry. To jedno zdarzenie (plus dwa kolejne, które musiałem zagrać) wygenerowało mi aż 4pkt zagrożenia! Scenariusz zaliczam jako mniejsze zwycięstwo. Udało mi się znaleźć 2 z 4 zakładanych przedmiotów, i w czas, ledwo ledwo przy poziomie zagrożenia 17pkt opuściłem pole gry. Gdybym zagrał jeszcze jedno zdarzenie zapewne przegrałbym scenariusz. Z dwóch prób jedynie raz udało mi się obniżyć zagrożenie i pewnie dzięki temu zdążyłem wybiec za pole gry. Co do zdjęć to są raczej kiepskiej jakości z racji słabego oświetlenie i niezbyt dobrego aparatu niestety, ale mam nadzieję, że coś tam jednak widać :) Zapraszam do komentowania i zadawania pytań jeśli jakieś się pojawią.

Na dzisiaj to tyle
Pozdrawiam
Thomas

czwartek, 16 listopada 2017

Moja banda do TNT

Witam!
Jesień mija, nadchodzi zima, a to bardziej zachęca do odwiedzin dzikich i palących bezmiarów radioaktywnych krain i post-apokaliptycznych bitew. Właśnie skończyłem malowanie moich podstawowych figurek Raidersów.  








piątek, 3 listopada 2017

WIP - The Walking Dead & This Is Not a Test



Witam serdecznie

Dzisiaj na szybko. Dwa krótkie klipy z zombie w wersji WIP plus fotka kart do TNT jakie popełniłem z pomocą qb. Ale do rzeczy:

 
Wszystkie zombie to figurki z TWD AOW


Na drugim klipie można zobaczyć figurki z trzech różnych zestawów/gier. Psy to Zombie Dogs z Zombicide podobnie jak figurka Fatty'ego. Zombie lekarz, pacjent i pielęgniarka to figurki Wargames Factory/Warlord Games z Project Z, natomiast figurka Michonne to model Studio Miniatures.

Co do kart to są to karty misji do TNT. Zakupiłem na tegorocznym Pyrkonie karty misji do gry Afterglow z zamysłem wykorzystania ich w TNT właśnie, ale jako, że zasady są zupełnie różne trzeba było chwile posiedzieć przy tekście każdej z nich. Z pomocą qb wybraliśmy obrazki z netu i przedyskutowaliśmy treść każdej karty. Co z tego powstało widać na fotce poniżej:


Pozostawiliśmy w większości te same nazwy i sens działania karty dostosowując treść do mechaniki TNT. Tył karty zawiera oficjalne logo do zasad domowych dostępne na stronie producenta. W skrócie działanie kart będzie polegało na dobraniu trzech z nich przed grą i odrzuceniu jednej z nich. Gracz będzie miał do wypełnienia zadanie przedstawione na karcie, za które dostanie odpowiednią ilość punktów zwycięstwa. Cześć zadań jest łatwa kilka z nich dość trudne do wypełnienia. Punktacja waha się od jednego do trzech. Teraz tylko trzeba przetestować działanie kart misji w grze. Mam nadzieję, że sprawdzą się w rozgrywkach tym bardziej, że kolejni gracze dołączają do grona fanów This Is Not a Test. Z oczywistych względów nie zamierzam raczej udostępniać kart szerszej publiczności.

Na dzisiaj to tyle
Pozdrawiam
Thomas

czwartek, 26 października 2017

"The Deviants" oraz "The Chosen Ones", czyli moje bandy do systemu TNT

 Hej ! Witam Was wszystkich!
Dzisiaj krótki, fabularyzowany wstępniak poświęcony dwóm bandom mojego autorstwa do systemu "This is Not a Test" (TNT). Będę ich używać naprzemiennie w fabularyzowanej kampanii, którą planujemy wystartować już całkiem niedługo w naszym gronie. Krótko o figurkach - to wszystko co pozostało po Neuroshimie Tactics, pomalowane na potrzeby oddania realii grup bandy "Raiders" oraz "Peacekeepers" w systemie This is Not a Test (World's End Publishing). Zapraszam do krótkiej fabularyzowanej lektury !

Grupa szabrowniczych szumowin z "The Deviants"
... Na pustkowiach poruszają się niczym drapieżna, dzika zwierzyna. Pojawiają się znikąd i tak samo szybko plądrują to co można, po czym nagle znikają bez śladu. Cokolwiek cennego wpadnie im w ręce jest bezpowrotnie zniszczone, albo co gorsza praktycznie nie do odzyskania, jeśli to ukradną. Zniszczone po Wielkiej Wojnie obszary Stanów opanowały bandy zdegenerowanych grup rozbójniczych. Jedną z nich jest gang "The Deviants". Sama nazwa już wskazuje, że to wokół ich charyzmatycznego wodza, skupione niczym hieny indywidua to nie jakiś tam niedzielny klub dyskusyjny... Ich herszt to typ, który każe się nazywać "Generał Lee". Ma się za wielkiego wodza i króla pola walki. Ma niesamowity i niepodważalny posłuch pośród tej zwyrodniałej bandy. W jej szeregach mogą znaleźć się zarówno kobiety i mężczyźni. By stać się pełnoprawnym członkiem grupy  muszą jednak udowodnić swoją wartość na "polowaniu" zabijając z bliska w najbardziej brutalny sposób - najlepiej w walce wręcz. Kiedy ich spotkasz, uciekaj co sił w nogach! Kiedy nie możesz uciec - nie myśl, że ukryjesz się przed nimi... Jeśli Cię nie zabiją w walce, módl się... Niejednokrotnie okaleczali w walce na krótki dystans swoje ofiary w możliwie najbardziej bestialski sposób. Strzał z bliska z obrzyna prosto w twarz? Bicie rękoma lub ostrymi przedmiotami do nieprzytomności? Ukręcenie karku dla zabawy? Módlcie się byście nigdy nie wpadli w ich ręce jako jeńcy, niewolnicy...
(...z pamiętnika członka karawany kupieckiej Biscuit Box Express...)

Stróże prawa - sędziowie i egzekutorzy w jednym ze specjalnej grupy "The Chosen Ones"
... Kiedy słyszysz wypowiadane gdzieś na pustkowiu te słowa: "Ja jestem Prawem - Twoim Sędzią i Katem... Wyrok jest prawomocny..." musisz zaiste być świadkiem rychłej egzekucji. Szybkiego sądu polowego grupy stróżów prawa z "The Chosen Ones". Gdy padnie strzał - lepiej być tylko świadkiem. Zapewniam Was, widziałem już po Wielkiej Wojnie wiele rzeczy... Brutalność stróżów porządku to jasna, stanowcza, ale w zasadzie uzasadniona odpowiedź na przemoc wszelkich band rozbójników. Grupa ta jest dowodzona przez człowieka, który doświadczył osobiście wiele zła ze strony szabrowników. Kiedy był młodszy, "Dredd" jak każe się nazywać, widział jak z zimną krwią grupy rozbójników mordują jego rodzinę i innych mieszkańców osady Higginsville, w której dorastał. Jako jeden z nielicznych ocalałych przeżył piekło - jako osobiste trofeum bitewne wodza bandytów... Gorycz upokorzenia, ból straty całej rodziny, cierpienie tortur, trwałe okaleczenie i nieludzkie warunki niewoli wypaliły w jego psychice piętno. Został odbity przez Sędziego Jem Hangnoose z grupy stróżów prawa "The Toll-Keepers" zasilając ich szeregi. Przeszedł każdy szczebel kariery, awansując nadzwyczaj szybko w bardzo niebezpiecznym zawodzie bycia stróżem prawa na pustkowiu... Ze stopnia Szeregowca stał się szybko Sędzią. Przewodniczy i dowodzi teraz własnej grupie"The Chosen Ones", łapiąc i osądzając na miejscu zwyrodnialców z gangów. Członkami grupy są ludzie z różną przeszłością, często wojskową, ochroniarską... Jednak to co ich wyróżnia to bezwarunkowa lojalność. Nikt nie odważy się spróbować podważyć wyroków Sędziego. Kiedy trzeba pociągnąć za spust, zrobią to bez wahania i bez mrugnięcia okiem odeślą pojmane szumowiny na tamten świat...
(...fragmenty z kronik Gubernatora osady-miasta Morgantown, West Wirginia...)

Tyle z mojej strony na dzisiaj.
Do następnego razu na pustkowiu podróżnicy !
Pozdrawiam!
QB

czwartek, 19 października 2017

Legends of the Old West Lawmen - posse przedstawicieli prawa

Witam serdecznie

Dzisiaj mała prezentacja mojej posse do Legends of the Old West jaka popełniłem ostatnio w ramach wspólnego projektu do tejże gry. Mały sneak peak mieliście już okazję zobaczyć przy poprzednim poście, jednak teraz figurki są wszystkie pomalowane i opodstawkowane. Figurki to zestaw Lawmen z firmy Great Escape Games i przeznaczone są do gry Dead Mans Hand tejże firmy aczkolwiek doskonale pasują do każdego systemu dzikozachodowego.

Poniżej krótki klip z figurkami, a następnie zdjęcia poszczególnych dżentelmenów. Zapraszam do oglądania i komentowania.


I pojedyncze zdjęcia z fotką grupową na sam koniec:










Generalnie do LOTOW będę musiał wybrać szeryfa, zastępców i mścicieli, ale myślę że spokojnie dam radę stworzyć bandę do tego systemu. Mam już mniej więcej powybierane figurki na odpowiednie stanowiska, w planach kolejne trzy figurki najemników więc ostateczny wygląd posse nabiera kształtów.

Na dzisiaj to tyle
Pozdrawiam
Thomas


sobota, 30 września 2017

Warsztatowo: Legends of the Old West

Witam serdecznie

Dzisiaj kolejny wpis z serii WIP, a mianowicie powolne przymiarki do dzikozachodowego Legends of the Old West. Wspominałem kilka postów wcześniej, że na warsztacie mam figurki Lawmen's z ze stajni Great Escape Games dedykowane do systemu Dead Mans Hand, ale my z chłopakami będziemy z nich korzystać przy rozgrywkach w LotOW właśnie.

Jako, że za dwa tygodnie mają zawitać do mnie chłopaki z Poznania postanowiłem zmajstrować kilka przydatnych propsów do Dzikiego Zachodu. Jeśli będziemy mieli czas po The Walking Dead, a liczę że godzinka może się gdzieś znajdzie pewnie przetestujemy na szybko LotOW lub coś podobnego. Stąd też mój dzisiejszy wpis. Na warsztacie bardzo proste i szybkie w konstrukcji domki - Szeryf, Stacja kolejowa i Sklep. Domki poza frontem, a w zasadzie samym szyldem i niektórymi drzwiami, nie różnią się między sobą niczym. Te same tekstury, ta sama bryła, wszystko na przysłowiowe jedno kopyto. Są jednak jak pisałem szybkie w produkcji stąd też moje zainteresowanie nimi. W teorii domki są z serii FoldFlat czyli można je rozłożyć i schować do teczki, jednak ja swoje postanowiłem skleić na stałe. Wiem, że kolega Leszek ma mieć kolejne trzy budynki, czaki wieżę wodną, jakieś ogrodzenia i kaktusy więc mały stół zastawimy spokojnie.
Płoty i kładki widoczne na zdjęciach to nic innego jak ściany budynków przycięte i sklejone odpowiednio. Kładki to płyta piankowa obklejona teksturą ścian. Plakaty ściganych to plakaty z gry Red Dead Redemptrion i kilka faktycznych plakatów gończych z epoki Dzikiego Zachodu. IMHO wyszło całkiem nieźle. Skrzynki to propsy z zestawu skrzyń od Dave'a Graffama. Oczywiście większość rzeczy wymaga zamalowania kantów co też zaraz mam zamiar uczynić. Na koniec kilka fotek do obejrzenia (fotki robione na szybko więc wybaczcie nieprofesjonalne tło :)) :








Na dzisiaj to tyle.
Pozdrawiam
Thomas

poniedziałek, 18 września 2017

The Walking Dead All Out War - szwędacze cz.2 i 7Days Challange

Witam serdecznie

Dzisiaj mija tydzień od rozpoczęcia mojego 7 Days Challange i z radością mogę oznajmić "PANIE PREZESIE, MELDUJE WYKONANIE ZADANIA!" ;) Udało mi się wykonać 7 dniowy plan nawet z nawiązką ponieważ pomalowałem 9 figurek; 8 szwędaczy i 1 survivora.
Zombie policjanci to figurki firmy Studio Miniatures, pozostałe zombie to figurki z TWD AOW natomiast survivor to figurka z gry Zombicide. Figurki nie mają skończonych podstawek ponieważ zawsze robię podstawki na kilkunastu figurkach jednocześnie i czekam aż zbierze mi się ich więcej. Poniżej kilka standardowych fotek...




... i klip ze wszystkimi figurkami:



Mam w planach zbudowanie posterunku policji tak więc zombie policjanci będą jak znalazł do zamieszkania w opuszczonym budynku. Policjant będzie jedynym ocalałym i będzie grywalna postacią.
Oprócz tego maluję pomału znaczniki przedmiotów do TWD, a w kolejce jest 4 zombie żołnierzy
również Studia Miniatures. Do pomalowania czekają też Lawmen z Great Escape Games do naszego małego blogowego projektu Dzikiego Zachodu. Pomalowanych mam już szeryfa i zastępcę. Figurki dedykowane do zasad Dead Mans Hand idealnie nadają się do naszego planowanego Legends of the Old West (oraz innych systemów oczywiście też).