Chociaż moja działalność modelarska dotycząca Ambush Valley miała prawie pięcioletnią przerwę, to w ostatnim czasie uznałem iż jest to jednak projekt wart kontynuowania. W prawdzie q.b. wycofał się z projektu, ale uznałem, że skoro dałem radę przygotować dwie armie s-f w 15mm na potrzeby pokazów Tommorow's War to i z Wietnamem sobie poradzę. Stronę amerykańską przygotowywałem już na samym początku co widać tutaj, a stroną wietnamską miał zająć się q.b. Skoro jednak ich już nie będzie robił, to postanowił sprezentować mi swoje zapasy figurek, a mianowicie dwie paczki Vietnamese Army/Vietcong firmy Italeri. Zestaw ten był przez nas często i gęsto używany do konwersji różnych oddziałów ze względu na zawartość deficytowych w swoim czasie AK-47 i kilku RPG, ale warto się przyjrzeć jak figurki mają się do okresu dedykowanego przez producenta.
Nie tracąc więcej czasu przejdźmy do meritum, czyli samych figurek. Firma Italeri na rynku jest już od bardzo dawna, a ich miniaturki reprezentują dość wysoką jakość. Oczywiście matryce wtryskowe są wykonane w oparciu o dość sztampowe pozycje co dostrzeże każdy kto posiada inne figurki z tej firmy. Brytyjska 8. Armia, czy niemieckie Heer z początku wojny posiadają niemal bliźniacze pozy: strzał z przyklęku, strzał w pozycji wyprostowanej, bieg z bronią przy biodrze. Z tego wszystkiego brakuje mi biegu z założonym bagnetem na lufę. Szkoda, bo nie wymaga to strasznych zmian w wypraskach, no ale od czego są konwersje. Materiał też dobrze znany i często lubiany: półtwardy plastik w kolorze piaskowym. Dość dobry do konwersji, ale nie tak łamliwy jak szary plastik zwykle używany w modelach. Pudełko zawiera 50 figurek w 15 pozach.Pierwsza poza występuje w ilości 3 figurek. Jako jedyna posiada czapkę z daszkiem typową dla komunistycznych aktywistów w Azji. Pod szyją ma zawiązaną apaszkę pasującą do Czerwonych Khmerów. Uzbrojona jest w AK-47, posiada szelki typu Y (z tyłu łączą się z pasem tylko jednym wiązaniem) i wojskowe buty. Pasuje na oficera politycznego lub inną charakterystyczną postać.
Jedyna figurka z bronią p.panc. w zestawie uzbrojona jest w rucznoj protiwotankowyj granatomiot 7 (RPG-7). Broń jest nawet nieźle odlana, dobra do konwersji na innym nośniku. Niestety nie można powiedzieć tego o samej figurce. O ile plecak, manierka, sandały i hełm odlane są całkiem przyzwoicie, to już ładownice z przodu i koc zlewają się w obłą sferę łączącą się z łokciami. Ciężkie do satysfakcjonującej konwersji, łatwiejsze do ukrycia. Mam pewien problem z samym plecakiem bo powinien móc pomieścić trzy granaty i rzeczywiście wydaje się być trójdzielny, ale jest bardzo niski i do pewnego stopnia jego trójdzielność może być wadą w odlewie. Niby w porządku, ale powinien wyglądać jak na ilustracji po prawej. Operatorów RPG mamy trzech więc można zapomnieć o silnym oddziale z jednego zestawu.
Tak oto z grubsza prezentuje się ten zestaw. Modelarsko otrzymujemy dość ciekawą bazę wyjściową do VC. Brak cięższej broni wsparcia w postaci chociaż jednego CKM-u czy moździerza zmusza nas do konwertowania lub trzymania się specyficznych scenariuszy. Także tylko trzy RPG-7 nie rozpieszczają, do większości scenariuszy potrzebujemy przynajmniej jednego RPG na drużynę. Czasem jest to RPG-7, a czasem RPG-2 B-40, które właściwie jest rurą z chwytem pistoletowym i granatem na czubku. Wstępnie zakładam, że przekonwertowanie pozy nr 8, ucięcie SKS i wklejenie naszej konwersji załatwiłoby problem. Zostaje jeszcze sprawa pistoletów maszynowych u dowódców i karabinów powtarzalnych u partyzantów. O ile dziesięć sztuk SKS (razem z rannym) jakoś nam i uratuje statystykę to PM-ów w tym zestawie zwyczajnie nie ma. Co zatem robić? Oczywiście poza zakupem metalowego zestawu dedykowanego (sic!), można konwertować z zestawów drugowojennych. Moją uwagę przykuwa zwłaszcza zestaw Italeri Africa Korps gdzie dostaniemy także moździerze i cięższe karabiny. No i oczywiście krótkie spodenki. :)





































