środa, 20 września 2017

Warsztatowo cz.4

Witam serdecznie

Dzisiaj na szybko kilka fotek z tego co właśnie sklejam oprócz malowania figurek. Do budynków, które skleiłem do TWD (post ze zdjęciami już niedługo) robię także przeszkadzajki w postaci szafek, krzeseł, regałów itp. Wszystko klejone jest w ramach papierowej rewolucji. Długo myślałem czy klejenie takich rzeczy jakie możecie obejrzeć poniżej ma sens i doszedłem do wniosku, że ma. Z kilku powodów. Po pierwsze takie elementy skleja się szybko i wychodzą całkiem tanio - ewentualne odpowiedniki żywiczne byłby/są dość drogie; po drugie są to elementy nastawne czyli jakiego budynku bym akurat nie używał w scenariuszu będę miał w czym wybierać aby zastawić go elementami, po trzecie tekstury na elementach są całkiem przyjemne dla oka i po ostatnie lubię sklejać takie rzeczy i nie brzydzę się papierowymi wycinankami więc nie robię tego pod przymusem, a wręcz przeciwnie. Oto co mam na chwilę obecną:

Zapory drogowe - idealne do gier TWD jak i w zasadzie każdej współczesnej mechaniki

Drewniane skrzynie idealnie nadające się do gier fantasy, ale nie tylko. Skrzynie występują w różnych wariantach - pojedyńcze kostki, zestaw po trzy obok siebie czy cztery ułożone w kwadrat i wiele więcej. Mam do sklejenia jeszcze kilka różnych kombinacji więc będzie tego więcej.

Dwie psie budy, ToiToi'e i kontener na śmieci. Kontenerów będzie jeszcze kilka, w tym jeden zupełnie innego typu.

Z rzeczy biurowych mam biurka, ksera, szafki biurowe na dokumenty, komputery z klawiaturami (będą też monitory), telefon, laptop i automat z przekąskami.

Z elementów technicznych są małe i duże agregaty A/C, szafki dla personelu, ławka, mniejsze i większe szafki z narzędziami i stół do warsztatu.

Elementy widoczne powyżej to dedykowane elementy do konkretnego budynku, którym jest sklep z bronią (mam taki już sklejony). Widać regał z nabojami, elektronicznie zamykaną szafkę z bronią i ladę z pistoletami.

Jak widać na zdjęciach wszystko jest jeszcze w fazie WIP. Sporo rzeczy mam jeszcze do wycięcia i sklejenia, a praktycznie wszystko potrzebuje jeszcze porządnego edgingu - muszę zamalować białe kanty po kartonie, a że chcę to zrobić konkretnymi kolorami to zajmie mi to chwilę :) Kilka rzeczy można zdobyć z sieci za darmo więc chętni muszą tylko przeczesać internet lub zajrzeć do naszego działu download (link na górze strony) - jeżeli nie ma dostępu to dajcie znać w komentarzach to postaram się naprawić.

Na dzisiaj to tyle
Pozdrawiam
Thomas

poniedziałek, 18 września 2017

The Walking Dead All Out War - szwędacze cz.2 i 7Days Challange

Witam serdecznie

Dzisiaj mija tydzień od rozpoczęcia mojego 7 Days Challange i z radością mogę oznajmić "PANIE PREZESIE, MELDUJE WYKONANIE ZADANIA!" ;) Udało mi się wykonać 7 dniowy plan nawet z nawiązką ponieważ pomalowałem 9 figurek; 8 szwędaczy i 1 survivora.
Zombie policjanci to figurki firmy Studio Miniatures, pozostałe zombie to figurki z TWD AOW natomiast survivor to figurka z gry Zombicide. Figurki nie mają skończonych podstawek ponieważ zawsze robię podstawki na kilkunastu figurkach jednocześnie i czekam aż zbierze mi się ich więcej. Poniżej kilka standardowych fotek...




... i klip ze wszystkimi figurkami:



Mam w planach zbudowanie posterunku policji tak więc zombie policjanci będą jak znalazł do zamieszkania w opuszczonym budynku. Policjant będzie jedynym ocalałym i będzie grywalna postacią.
Oprócz tego maluję pomału znaczniki przedmiotów do TWD, a w kolejce jest 4 zombie żołnierzy
również Studia Miniatures. Do pomalowania czekają też Lawmen z Great Escape Games do naszego małego blogowego projektu Dzikiego Zachodu. Pomalowanych mam już szeryfa i zastępcę. Figurki dedykowane do zasad Dead Mans Hand idealnie nadają się do naszego planowanego Legends of the Old West (oraz innych systemów oczywiście też).

poniedziałek, 11 września 2017

The Walking Dead All Out War - szwędacze

Witam serdecznie

Dzisiaj na szybko coś dla oka. W ramach testowania przed wami trzy krótkie filmiki z prezentacja moich szwędaczy do TWD, które mam na chwilę obecną pomalowane i które są w fazie WIP (nieskończone podstawki). Testuję ekspozytor i jak nagrywać, wrzucać i edytować filmiki takie jak te poniżej więc bądźcie łaskawi z komentarzami ;) Nie mam żadnego profesjonalnego programu do edycji filmów, a korzystam tylko z "dobrodziejstw" YouTube więc wygląda to jak wygląda. Już widzę, że klipy trochę krzywe i kręcone zbyt blisko ponieważ widać aż za bardzo malowanie. Tak czy inaczej zapraszam do oglądania i komentowania:






Oprócz tego z racji, że mam krótki urlop postanowiłem wypróbować skrócony maraton malowania figurek. Wiem, że niektórzy bawili się na zasadzie "30 figurek w 30 dni" natomiast ja nakładam na siebie od dzisiaj 7 Days Challange, czyli 7 figurek w 7 dni. W planach mam dalsze paćkanie zombiaków więc zobaczymy jak wyjdzie.



Na dzisiaj to tyle
Pozdrawiam
Thomas

sobota, 2 września 2017

Warsztatowo: Blat 48"x48" - część 1

Witam Was !

Mało mam ostatnio czasu na pisanie, ale wciąż działam w hobby, więc postaram się troszkę poprawić i nadrobić z Wami zaległości...

Dziś będzie troszkę roboczo w stylu "zrób to sam". Oto pierwsza z cyklu relacji, a zarazem premierowa odsłona projektu - składanego blatu do gier bitewnych o wymiarach 48"x48" (120cmx120cm). Skąd się wziął pomysł na wspomniany blat?

Z racji ograniczonego miejsca w nowym miejscu zamieszkania (42m2), zdecydowałem się postawić na mobilność i zastosować dosyć lekką drewnianą konstrukcję. Dzięki temu po skończonej grze można spokojnie złożyć całość w pół, schować za szafę, pod łóżko, albo spakować się w auto typu kombi, pojechać na konwent, lub po prostu do ziomka w coś pograć. Projekt pomógł mi dostosować Łukasz "Wookush", walczymy i majsterkujemy przy tym projekcie u niego w warsztacie.

Projekt zakłada wykonanie blatu w oparciu o dwie równo docięte płyty OSB o grubości 12mm.
Owe dwie płyty zostaną za pomocą wkrętów do drewna "otoczone ramką" z listewek sosnowych, tworząc swoisty rant, wydzielając tym samym przestrzeń roboczą 120x120 cm. Przestrzeń docelowo wypełnią maty do gry, coraz powszechniejsze rozwiązanie w rodzimym hobby gier bitewnych. Pozwoli to turlać swobodnie kostki bez obaw o wypadanie ich na podłogę, a także usztywni to całą konstrukcję. Do owych listewek zostaną przykręcone solidne, płaskie zawiasy pasowe, tudzież skrzyniowe zapewniające składanie się całości w pół. Całość zostanie wyszlifowana, a następnie zabejcowana i pomalowana czarną farbą akrylową. Oto stan prac na dzień dzisiejszy:

Przygotowanie materiałów...

Docinanie listewek...

Rzut oka na materiały...

Docięte i przykręcone ranty z listewek...

Przymiarki do mocowania zawiasów - one pójdą na sam koniec po kolorze...


Po skończonych pracach wspomniany blat będzie nam (mam taką nadzieję - sic!) długo służyć jako podstawa do gier i kampanii typu "skirmish" takich jak This Is Not a Test, Legends of The Old West, X-Wing, Force on Force, Normandy Firefight, etc...

Tyle na dziś, dziękuję za uwagę!

poniedziałek, 28 sierpnia 2017

The Walking Dead All Out War - recenzja

Witam serdecznie

Jak słusznie zauważył czaki, na naszym blogu do tej pory nie ukazała się choćby nawet krótka recenzja gry firmy Mantic pt The Walking Dead All Out War. Do tej pory wrzuciliśmy troszkę materiałów związanych z grą i kilka raportów (kilka czeka na prezentację), ale żadnego streszczenia zasad czy zapoznania z grą. Naprawie teraz ten błąd ponieważ w kolejnych postach w przyszłości chciałbym prezentować krótkie streszczenie poszczególnych postaci z ich opisem i możliwym wykorzystaniem w grach. Mam nadzieję, że temat wypali i zachęci kogoś do zapoznania się z grą. A więc do dzieła.

TWD AOW osadzona jest w komiksowym uniwersum świata The Walking Dead u nas znanego jako
Żywe Trupy. Z tego też powodu już na początku zaznaczę, że na chwilę obecną i prawdopodobnie w ogóle nie uświadczymy w grze takich postaci jak bracia Daryl i Merle Dickson czy też wydarzeń z serialu. Wszyscy fani serialowych Żywych trupów nie powinni jednak załamywać rąk ponieważ wraz z pierwszym dużym rozszerzeniem dostajemy do ręki zasady tworzenia własnych postaci więc "zmajstrowanie" sobie przykładowo Daryla nie powinno być problemem.
Co do samej podstawki to dla mocno nie zorientowanych otrzymujemy w pudełku 6 figurek bohaterów wraz z ich kartami postaci, 12 figurek szwędaczy, zestaw specjalnych kostek, 24 karty ekwipunku i zapasów, 15 kart wydarzeń, papierową matę wielkości 50x50cm przedstawiającą skrzyżowanie oraz kilkanaście nastawnych kafli przedstawiających samochody, przeszkody, bariery i znaczniki zapasów. Wszystko to zapewni zabawę już nawet jednemu graczowi ponieważ w książeczce z zasadami opisane są warianty do gry solo, chociaż jako pełnoprawny produkt do gry dla pojedynczego gracza można zakupić zestaw startowy Prelude to Woodbury, który zawiera szczegółowe zasady gry solo, nowe karty ekwipunku i co najważniejsze nowe karty wydarzeń.

Co do samej mechaniki gry to jest ona całkiem prosta i szybka jednak na tyle rozwinięta, że przy odrobinie chęci można sobie układać całkiem fajne i skomplikowane scenariusze nie ograniczając się jedynie do prostej wyrzynki zombie. Rozgrywkę jak wspomniałem wcześniej można prowadzić solo jak i zarówno w kooperacji z innymi graczami lub też rozegrać typowego deathmatcha. Sama rozgrywka jest prosta, a po bliższym zapoznaniu się z zasadami również całkiem szybka. Każda tura podzielona jest na cztery fazy i są nimi: Faza Akcji - podczas, której gracze naprzemiennie aktywują swoich bohaterów wykonując dwie różne akcje z pośród dziewięciu możliwych; Faza Wydarzeń - wprowadzająca do rozgrywki losowe zdarzenia, które prawie zawsze przeszkadzają graczom w grze; Faza Walki Wręcz - podczas, której rozstrzygane są wszelkie walki z udziałem broni białej oraz Faza Końcowa podczas, której sprawdzane są warunki zwycięstwa scenariusza i testy dla powalonych zombie. CO do dostępnych akcji to mamy możliwość wykonania ruchu, strzału, przeszukania, schowania się, wstania, wstrzymania nerwów, zamienienia przedmiotów (z innym graczem lub z plecaka), stworzenia hałasu lub też wykonania specjalnej akcji z karty. Standardowo trzeba wykonać dwie różne akcje o ile nie pozwalają nam inaczej umiejętności postaci lub też posiadane karty. 
Pomimo dość prostych zasad podczas gry uruchamiany jest Licznik Zagrożenia, który w bardzo nieciekawy sposób może kontrolować nam grę. Licznik podzielony jest na 18 pozycji, które to przypisane są do 4 stref bezpieczeństwa (od spokojnej do wysokiego zagrożenia). Gra natychmiastowo kończy się w momencie osiągnięcia 18 poziomu zagrożenia. Licznik przesuwany jest w górę za każdym razem kiedy wykonana zostanie akcja powodująca MAYHEM lub nakazuje nam to karta wydarzenia. Do akcji takich należą przede wszystkim strzelanie (każde) i walka wręcz (wystarczy, że podczas tury będzie rozgrywana jakakolwiek walka wręcz). Licznik Zagrożenia możemy próbować obniżyć o jedno oczko wykonując akcję wstrzymania nerwów. Oprócz Licznika Zagrożenia musimy uważać również na wykonywane przez nas akcje. Akcje, które powodują MAYHEM sprawiają, że wszystkie szwędacze w zasięgu 10" przemieszczają się w naszym kierunku natomiast akcje, które powodują NOISE sprawiają, że tylko najbliższy szwędacz powędruje w naszym kierunku. Może się zatem zdarzyć, że po strzale zostaniemy otoczeni przez jeszcze więcej zombie niż próbowaliśmy sie pozbyć, dlatego nie zawsze warto strzelać.


Co do postaci bohaterów to każdy z nich opisany jest trzema cechami plus ewentualne zdolności specjalne. Mamy zatem strzelanie, walkę wręcz oraz obronę i to my podczas walki decydujemy, które z nich chcemy wykorzystać. Dodatkowe zdolności pozwalają nam na wykonanie dodatkowych akcji specjalnych zwłaszcza w przypadku postaci, które są liderami. Oprócz tego każda z postaci ma sloty na niesione przez siebie przedmioty, sloty przeznaczone na pancerz głowy i ciała oraz sloty dla plecaka. Całość uzupełnia wartość punktowa. W teorii możemy więc swoją postać wyposażyć wedle uznania (chociaż każda z nich ma przypisany do siebie startowy ekwipunek), ale pamiętać należy, że na każde rozpoczęte 15pkt wartości postaci należy postawić na stole jednego szwędacza. Oprócz tego każda z postaci ma swój poziom nerwów, powyżej którego wg wskazania Licznika Zagrożenia gracz zmuszony jest do rzucenia kostką i sprawdzenia co tez postać robi w momencie paniki. Każda z postaci należy również do jednego z typów, którymi są: Bruiser, Tactician, Marksman, Support i Runner. Każdy z typów ma odpowiednie sobie zasady co dodatkowo urozmaica postać. Bohater może być także liderem.

W starterze dostajemy do rąk dwie ikoniczne postaci z kart komiksów w osobach Ricka i Carla Grimmes oraz czterech generycznych bohaterów, a całość uzupełniona jest dwunastoma szwędaczami. Kolejni bohaterowie znani z kart komiksów dostępni są w dużych dodatkach, boosterach i starterze dla pojedynczego gracza. W chwili obecnej dostępna jest już druga fala dodatków i dwa duże rozszerzenia więc jest w czym wybierać.

Oprócz tego co opisałem powyżej zasady są o wiele bogatsze i dające wiele możliwości. Dodając do tego połączone fabularnie scenariusze (od podstawki aż do ostatniego dodatku) dostajemy do rąk kawał dobrej gry z solidnie wykonanymi elementami. O ile we własnym zakresie możemy sobie zbudować makiety domów, dodać modele pojazdów itd, to pamiętać należy że gra jest kompletnym produktem, z którego możemy spokojnie korzystać bez dodatkowych nakładów pracy. Każde wydanie zawiera wszystko co potrzebne jest do rozegrania przedstawionych w książeczkach scenariuszy więc nie trzeba się martwić o to, że czegoś nie posiadamy. Pamiętać należy jednak, że wszystkie elementy są w postaci nastawnych kafli. Osobiście bardzo polecam samą grę. Można przy niej spędzić wiele godzin zabawy, a szybkie scenariusze nie nużą. Fajni serii Walking Dead będą tym bardziej zadowoleni mogąc wcielić się w postaci z kart komiksów i pokierować ich poczynaniami.



Na dzisiaj to tyle
Pozdrawiam
Thomas

poniedziałek, 21 sierpnia 2017

Middle-Earth SBG - Maggot z psami WIP

Od kiedy pamiętam odskocznią od codzienności zawsze była dla mnie lektura dzieł J.R.R. Tolkiena. Co jaki czas wracam do Śródziemia, zarówno tego w wersji książkowej, jak i figurkowej. Po sporej ilości gier w The Walking Dead: All Out War przyszła właśnie pora by znów wybrać się do Shire, Mrocznej Puszczy i na równiny Gondoru.

***

Na początek postanowiłem przygotować figurki do scenariusza Maggot's Farm z dodatku Scouring of the Shire. Wymagania co do ilości figurek są bardzo małe - po stronie dobra walczy Maggot ze swoimi trzema psami, natomiast po stronie zła pięciu zbirów z bandy Sharkey'a. Dziewięć figurek plus teren lesisto-polny. Na początek w sam raz. Dziś zaprezentuję farmera Maggota i jego psy.

Mógłbym kupić oryginalne figurki hobbita i psów, jednak obecnie są dostępne tylko na rynku wtórnym. Postanowiłem zatem skonwertować jednego z hobbickich łuczników - akurat tego wzoru mam cztery sztuki. Figurka bazowa wyglądała tak:


Zmieniłem pozycję prawej ręki, dodałem kapelusz i kosę zamiast łuku. Spiłowałem również kołczan, nóż przy pasie i kamizelkę, tak by ubranie hobbita wyglądało na tunikę zakładaną do polnych robót. Oto efekt:


Psy to zestaw Attack Dogs z Crooked Dice. Blister kupiłem we wrocławskim Bolterze wracając z wakacji. Figurki bardzo uniwersalne, przydadzą mi się również do pulpowych rozgrywek. Całośc przezentuje się tak:


Teraz biorę się za zbirów Sharkey'a. Oryginalne figurki również są niedostępne, więc czeka mnie kolejne proxowanie i konwertowanie. Efekty pokażę za kilka dni.

wtorek, 15 sierpnia 2017

The Walking Dead All Out War - Miasto Śmierci - pierwszy 4 osobowy scenariusz kooperacyjny

Witam serdecznie

Dzisiaj trochę fotek z pierwszego scenariusza jaki zagraliśmy w cztery osoby podczas mojej wizyty w Poznaniu. Ja, Czaki i Mateusz graliśmy swoimi postaciami, a Adam grał podstawkową postacią Sandry. Niestety nie spisywaliśmy jako takiej historii gry więc zdjęcia poniżej będzie luźnym streszczeniem aniżeli pełnoprawnym raportem. Zdjęcia dobnie jak w moim AAR będą utrzymane w konwencji komisji aczkolwiek dla wygody na końcu wpisu dam link do kolorowej i nie modyfikowanej galerii. 
Scenariusz rozgrywaliśmy na kaflach przedstawiających miejskie ulice wykonane przez Adama. Praktycznie wszystko na stole było jego produkcji i na żywo było co podziwiać. Budynki zostały wykonane wg pomysłu "papierowej rewolucji"; wszystko wydrukowane i wycięte albo z kartonu albo z płyty piankowej. Domki to produkt z serii WorldWorks - Mayhem Armoury. Kilka zdjęć będzie lekko koloryzowanych ponieważ  typowo BW były zbyt ciemnie lub nieczytelne. Zapraszam do zapoznania się z relacją.

Postać Mateusza - Richie


Rzut oka na rozstawienie na stole (pustym i z zombie)












Richie atakuje pierwszego szwędacza. Nieudany jednak strzał spowodował, że zombie pływaczka zaatakowała mężczyznę. Walcząc w zwarciu Richie zdołał powalić nieumarłą na ziemię.






Mike Banning za bardzo zbliżył się do szwędacza zwracając na siebie jego uwagę. Na szczęście skutecznie wykorzystał trzymaną maczetę




Po przeszukaniu wraku Banning podbiegł do stojącego obok małego garażu i otworzył drzwi. Wewnątrz czaiły się zombie... Ponownie Banning znalazł się w zainteresowaniu nieumarłego i stał się celem ataku. Po raz kolejny maczeta została skutecznie wykorzystana.






Sandra podobnie jak Richie niezbyt udanym strzałem zwróciła tylko na siebie uwagę zombie. Na szczęście walka w zwarciu i skuteczny cios w głowę wyeliminował nieumarłego.





Tymczasem ulicą za garażem kolejni nieumarli podążali w kierunku Steva Parkera, który stojąc za wrakami aut dzierżył Biblię i próbował przeszukiwać samochody



Tymczasem Banning zakradł się za plecami drugiego że szwędacza chcąc przeszukać garaż. Stojący w drugim rogu pomieszczenia zombie stał się w końcu celem ataku maczetą.



Tymczasem dziwne odgłosy na ulicy spędziły kolejnych szwędaczy i częściowo odciągnął kilka z nich od Steva.



Richie postanowił nie dobijać leżącego zombie i podbiegł do stojących obok koszy aby je przeszukać.


Sandra postanowiła przeszukać sklep z bronią stając się celem ataku szwędacza...


... W tym samym czasie Mike Banning zdecydował się na taktyczny odwrót zwłaszcza w obliczu nadciągających szwędaczy.


Sandra po wyjściu ze sklepu z bronią oddała strzał do zombie. Niestety niecelny atak zwabił tylko dwóch z nich, które natychmiast zaatakowały kobietę. Na szczęście udało jej się uciec i podobnie jak pozostali bohaterowie upuściła ulice miasteczka.





Jeśli mnie pamięć nie myli w tym momencie postanowiliśmy skończyć scenariusz ponieważ Threat Level niebezpiecznie rósł w górę zbliżając się do końca skali. Oddane przez nas strzały, zdarzenia i gra kooperacyjna generowały tyle zagrożenia ze mnie nadążaliśmy z jego obniżaniem. Grało się przyjemnie i szybko i nawet pomimo współpracy gra dała nam popalić. Link do kolorowej galerii znajduje się TUTAJ. Niestety część zdjęć nie jest w kolejności w jakiej wrzucałem do relacji z gry. Wkrótce kolejne sprawozdanie z drugiego scenariusza.

Na dzisiaj to tyle
Pozdrawiam
Thomas