piątek, 15 lipca 2011

Wycieczka do Kandaharu [قندهار - Qandahâr]

Hejka!

 Dziś będzie współcześnie - ostatnio szeroko rozumiany MODERN WARFARE to jeden z popularniejszych tematów na blogu i w pracowni :-)

 Przedstawiam Wam przedsmak tego co pokażemy m. in na zbliżających się Polach Chwały w Niepołomicach. Oto zalążek bandy z Al-Kaidy na Afganistan (Operacja "Enduring Freedom") oraz pierwsze fireteamy współczesnej Royal Marine Commando (do wykorzystania zarówno w Iraku jak i w Afganistanie).

 Zacznijmy od bojowników - figurki to najnowsza linia Talibów z Elhiem Miniatures. Swoją drogą coraz fajniejsze figurki zaczynają "wychodzić z ręki" Matta - CEO i głównego artysty tejże marki produkującej znakomite figurki metalowe 1:72.

Oto oni:
Talibowie nr 1
Talibowie nr 2
Talibowie nr3
Talibowie nr 4
Dowódca "Mullah Shah" i jego obstawa...


 Po "drugiej stronie barykady" oddziały RMC (również metale Elhiem Miniatures), które pomimo czasami dotkliwych strat w całej kampanii walk w Afganistanie - dały się bojownikom z Al-Kaidy oraz Talibom mocno we znaki, a ich odwaga i bohaterstwo były głównymi tematami wielu relacji wojennych, wielu stacji TV i mediów na świecie. Jedną z takich akcji była zapewne "Operacja Glacier".

Fireteam 1. + GPMG
Fireteam 2.
-Did You see The Talibans Lads ?!
 
 W trakcie jednej z eliminacji zgrupowań Talibów w prowincji Helmand oraz punktów umocnionych (obwarowanych mini-fortec), w pewnej ofensywie 200 żołnierzy Piechoty Morskiej JKM zaistniała tragiczna okoliczność... podczas zmasowanego kontrataku afgańskich oraz czeczeńskich bojowników wyprowadzonego z Fortu "Jugroom" zaginął w akcji starszy szeregowy Matthew Ford (lat 30). Ostatnim potencjalnym miejscem, w którym urwał się kontakt z jego drużyną były właśnie okolice Jugroom. Komandosi z RMC natychmiast podjęli próbę misji ratunkowej z wykorzystaniem czterech śmigłowców bojowych Apache w arcy-nowatorski sposób.

 Na podstawie zdjęć z UAV zlokalizowano pozycję szeregowego M. Forda. Wedle danych wywiadu wojskowego Talibowie pojmali ciężko rannego, lecz jeszcze żywego Forda i "powlekli go" do wspomnianego wcześniej, niezdobytego Fortu Jugroom... 

Jeden z czterech brytyjskich Apache "misji ratunkowej"...

  Do misji ratunkowo - poszukiwawczej w myśl starej wojskowej zasady "You'll never walk alone" zgłosiło się czterech śmiałków - ochotników. Na własne życzenie (wykorzystując możliwości maszyny Apache oraz starą NATO-wską procedurę i metodę ewakuacji zestrzelonych pilotów innych śmigłowców - wypróbowaną już w Bośni) czwórka śmiałków podpięła się do dwóch śmigłowców na wysokości turbin pędnych prawie pod samym rotorem ! (sic!)
Dwa śmigłowce Apache pełniły teraz rolę "desantu" dwóch dwuosobowych drużyn RMC - kolejne dwa Apache zapewniały wsparcie z powietrza.

Unikatowy materiał "na żywo" z kamery w drugim Apache...


 Apache "osłony" nadleciały jako pierwsze nad Fort Jugroom z wielkim impetem - "grzejąc ze wszystkiego co producent i zbrojeniówka dała". Zaraz za nimi dwa Apache desantu wylądowały po środku całego tego zamieszania - w samym sercu na dziedzińcu Fortu... Zamieszanie to kompletnie zdezorientowało Talibów. Ginęli całymi "tabunami" i przyglądali się bezradnie jak komandosi w furii i szale wpadli do jednego z budynków kompleksu i odbili ciężko rannego kolegę - po czym bez strat własnych (sic 2 !) odlecieli zadając ciężkie straty garnizonowi fortu...

 Finał tej całej historii ma jednak tragiczną kartę... Szeregowy Ford zmarł w skutek odniesionych ran pomimo bohaterskiej postawy i brawurowej akcji przeprowadzonej przez jego kolegów z oddziału. Sekcja zwłok dokonana już później wskazała że Matthew Ford nie żył już godzinę przed samym przylotem "misji ratunkowej". Wszyscy uczestnicy tych wydarzeń odznaczeni zostali najwyższymi z możliwych orderami za odwagę i męstwo.

Szwadron Centurionów (Holandia, Cold War)

Dawno nie pokazywałem niczego z moich obecnych projektów. Powody są
dwa: pierwszy oczywisty - wakacje (czyli na nic nie ma czasu), drugi -
zacząłem malować Rzymian i nie są oni jeszcze w stadium nadającym się
do pokazania.
Ale gdybym oprócz Rzymian niczego nie dłubał "na boku" to nie byłbym
sobą. Dlatego dzisiaj chciałbym zaprezentować jeden z moich
projekcików, które byłem popełniłem w tzw. międzyczasie :)
Oto szwadron holenderskich Centurionów (w przeliczniku do Rapid Fire)
- bardzo interesujących czołgów, które w początkach lat 80-tych
znajdowały się jeszcze w oddziałach rezerwowych (terytorialnych), a
obecnie można je spotkać niestety tylko w muzeum lub na złomowisku.

czwartek, 14 lipca 2011

Waka waka!


Moja armia plemienia Tanga rozwija się w dość umiarkowanym tempie. W ciągu dwóch tygodni pułkownikowi Olisadebe udało się zrekrutować i wyszkolić jeden oddział "regularsów" i jeden milicji. Kolejne dwa tygodnie powinny spowodować podwojenie tego stanu, czyli dojdą dwa kolejne oddziały - jeden armijny i jeden paramilitarny. Cztery oddziały oznaczają także czterech najemnych instruktorów.

A wszystko to dzieje się dlatego, że "Force on Force" to niezwykle dynamiczny i dobrze napisany system. Jestem wciąż na fali rozwoju gangu Olisadebe. A najważniejsze jest to, że wciąż kłębią mi się w głowie nowe pomysły na konwersje i malowanie. Wkrótce do plemienia Tanga dołączy plemię Buso. Pojawią się technikale (dzięki Kuba za żelaźniaki!). Pułkownik Olisadebe rozpatruje także zakup jakiegoś wozu pancernego lub nawet śmigłowca. Ograbienie libijskich magazynów spowodowało znaczny spadek cen na czarnych rynkach i wzrost podaży wszelkiego rodzaju bojowego sprzętu postradzieckiego, chińskiego i francuskiego. Taki obrót spraw jest bardzo na rękę watażce. Już wkrótce powstanie nowa siła, z którą będzie musiała się liczyć zarówno RPA, jak i inne kraje południowo-zachodniej Afryki. Waka waka!

środa, 13 lipca 2011

Nieregularni

Witam!

Po długim okresie stagnacji modelarskiej postanowiłem w końcu pokazać się z dobrej, bo pracowitej strony. Ukończyłem jakiś czas temu oddział kontraktorów z myślą o systemie Ambush Alley: Force on Force. Tak na prawdę to zastosowanie tych figurek jest o wiele szersze. Mogą to być nieregularne siły S.A.S., C.I.A., albo zwykli najemnicy. Opcji jest mnóstwo, dlatego cieszę się, że podjąłem taką a nie inną decyzję odnośnie strony konfliktu na współczesnym polu walki, bo mogę walczyć z każdym.
Odnośnie samych figurek, to jest to miks plastików Cesara i metali Elhiema. Według mnie świetnie się uzupełniają :D


Sekcja "A"



Sekcja "B" dowodzona przez Tanię Croft



Sekcja "C"


Sekcja "D" wsparcie snajperskie

Piękne jest to, że mogę do tej "armii" dodać prawie dowolną, skonwertowaną figurkę. Z powodu braków w mojej skromnej szufladzie brakuje mi osobników z bronią klasy FN Minimi, UKM 2000, czy RPK, ale to się z czasem zmieni.

Cześć!

95th Eskadra Bombowa USA - B26 Marauder 1/600

Witam,


jakiś czas temu zagrałem w lotniczy system Scramble, spodobał mi się tak naprawdę od razu i postanowiłem kolekcjonować modele do tego systemu. Myślę, że ku zaskoczeniu wszystkich zacząłem zbieranie od maszyn z drugiej wojny używanych przez USA ;) Malowanie zacząłem od średnich bombowców typu B-26 Marauder, była to dosyć powszechnie wykorzystywana maszyna na wszystkich frontach II Wojny Światowej. Samoloty, zostały pomalowane tak aby upodobnić je do maszyn pochodzących z 95th Eskadry pochodzącej z 17th Grupy Bombowej, a konkretnie maszyny o numerach 66 "Old Faithful", 68 "New York Central" i 69 "Sessanta Nova" działające w Europie. teraz trochę o samych modelach, bombowce są produkcji firmy Tumbling Dice i są w skali 1/600, są odlane z twardego metalu i nie wymagały dodatkowego montażu, jedynie trzeba było popracować pilnikiem nad nadlewkami. Wkrótce postaram się napisać relację z bitwy powietrznej, żeby przybliżyć system wszystkim, którzy byliby ciekawi jak wyglądają starcia powietrzne w wargamingu.


wtorek, 12 lipca 2011

Iracki T-55

Czołem

W weekend podczas mojej wizyty w Warszawie razem z Bartkiem popełniliśmy, w zasadzie Bartek popełnił a ja asystowałem, irackiego T-55 przedstawionego na zdjęciach poniżej. Kto rozpoznaje kioskowego gotowca Type 59 to dobrze, ma stuprocentową rację. Kto owego czołgu nie rozpoznaje jeszcze lepiej, znaczy to że Bartek wykonał dobrą robotę :) Oto zdjęcia (po kliknięciu otworzy się większa wersja):





sobota, 9 lipca 2011

Flesz Wojenny - Dzień Drugi

Hejka!

 Dzień drugi "manewrów nad Eufratem" za nami. Dziś nasze plany lekko się zmieniły - dokończyliśmy tylko drugi scenariusz i zaczęliśmy trzeci. Skończymy go w Niedzielę. Czwartego niestety nie będzie... Tomek musi wracać do Łodzi w Niedzielę o 16...

 Trzeci scenariusz rozegraliśmy na "nowej planszy". Poszliśmy na "łatwiznę" i zastosowaliśmy gotowy wzór z pierwszego  suplementu Force on Force - "Road to Baghdad". Wyszło arcyciekawie - wręcz dramatycznie. Sytuacja taktyczna wygląda następująco:

"Area of Operation" Scenariusza nr 3.


  Utorowanie drogi i wyeliminowanie wrogich sił w rejonie w scenariuszu "Wielkie Porządki" umożliwiło Amerykanom rozwinięcie potężnego uderzenia pancernego w kierunku mostu na Eufracie. Na nieszczęście 507 Kompania Zaopatrzeniowa US Army w całym tym zamieszaniu wpada w zasadzkę. Zaopatrzeniowcy w skutek błędu w nawigowaniu "nadziali się" w sam środek zgrupowania irackiej SRG. Na ratunek 507th Maintanence Company ruszają siły USMC. Pędzą drogą główną śladami potrzebującej pomocy US Army. Osiem mil przed feralnym miejscem zasadzki Irakijczycy już zajęli pozycje obronne po obu stronach drogi...


Foto - skrót wydarzeń ze Scenariusza 3 - "Ósma Mila":

Irackie siły SRG + Fedayeen
Kolumna USMC
8. Mila Drogi Krajowej An Nassiriyah...
SRG w obronie
Fedaini w zasadzce...
Pozycje obronne Irakijczyków
Moździerz iracki w gotowości...
M1A2 Abrams - "Beast 1."
Flanka "Beast 1." W tle: AAV7, Bradley oraz "Beast 2."
Kolumna USMC w szyku bojowym...
Fedaini otwierają ogień do M1A2 "Beast 2."
"Beast 2." niefortunnie obrywa z RPG...
SRG wspierane przez "zabytkowy" AMX-30 z "pierwszej wojny"...
Urządza "krwawą jatkę" Marines'om w AAV7-ce...
Z dwudziestu kilku Marines o własnych siłach wychodzą nieliczni...
W rewanżu "Beast 2." wymierza sprawiedliwość...
Uzbrojony "technical" GAZ-66 wkracza do walki...
USMC niezrażone stratami naciera i dziesiątkuje kolejne elementy Fedainów...
"Beast 1." bezlitosna w natarciu...
CDN...

Weekendowy "Flesz z frontu"

Siemanko!

Nasz kolega Tomek (Thomas/Łódź) zawitał wczoraj do Warszawy :-)
Uczciliśmy to aż dwoma scenariuszami grania w Force on Force (Osprey Publishing) połączonymi spójnie w jedną całość na zasadzie kampanii. Dziś kontynuujemy drugi scenariusz - planujemy na dziś oprócz tego kolejne dwa aby "spiąć" AAR-ke z kampanii w całość i szczegółowo ją Wam przedstawić.

We własnej osobie -> Ja w roli Game Master'a <- "Władca Zasad" :-D


Słowem wprowadzenia w klimat kampanii:

 Jest rok 2003 - Irak. Pluton 1. Batalionu Zwiadowczego Korpusu Piechoty Morskiej (Marine Expeditionary Unit) ma kilka ważnych zadań do wykonania na przedmieściach miasta An Nassiriya. Kampania po części oparta jest na książce i serialu HBO Miniseries "Generation Kill - Czas Wojny". Na potrzeby kampanii Thomas przygotował kompletną rozpiskę plutonu zwiadu USMC na HMMWV z podziałem na Squady, Fireteamy (uwzględniająca imiona każdego z żołnierzy oraz jego rozwój na zasadach prowadzenia kampanii w Force on Force).

 Pierwszym scenariuszem jest próba wyeliminowania wrogiej wartowni blokującej przejazd drogą główną do samego miasta Nassiriyah. Droga ta jest jednocześnie drogą główną wiodącą przez strategiczny punkt - most na rzece Eufrat. Wyeliminowanie wartowni i utorowanie przejazdu jest więc kluczowe dla całego natarcia sił inwazyjnych USMC. Spodziewane siły wroga to nieznanej ilości resztki garnizonu Gwardii Republikańskiej Saddama (SRG)...

 Drugi scenariusz zakłada działania osłonowe prowadzone przez ten sam Pluton Zwiadu USMC. Ta sama wartownia, która została (bądź nie została zdobyta - i musi zostać ponownie podjęta próba jej uchwycenia) znowu odgrywa kluczową rolę. Saperzy z USMC muszą "zneutralizować" pozostałe betonowe bariery na drodze głównej tuż przed samą wartownią torując drogę dla nadjeżdzającej kompanii transporterów LAV-25 oraz AAV Korpusu Piechoty Morskiej. Wywiad wojskowy donosi o niezwykle nasilonej aktywności oddziałów paramilitarnych partii Baath` w okolicy. Spodziewanym przeciwnikiem są spore grupy uzbrojonych po zęby fanatycznych Fedayeen'ów...

Kilka fotek z gier dla smaczku - AAR'ki pojawią się w stosownym czasie :

Scenariusz 1 - Garnizon SRG:

Rzut na teren walk - niezmienny przez czas trwania kampanii
Iracka Wartownia to budynki w prawej części stołu...
Marines w swoich HMMWV wkraczają do akcji...
SRG organizuje pośpiesznie obronę...

Niespodziewanie dla USMC snajperzy SRG obsadzili dogodną pozycję...


Zmuszając kolumnę HMMWV do rozproszenia się po ulicach i rozbicia szyku kolumny...

CDN...

Scenariusz 2 - "Wielkie Porządki":

Hordy Fedayeen'ów...

Podejmują próbę pokrzyżowania planów USMC...
Nie wiedzą jednak, iż "na posterunku" stoją już snajperzy z Barretem...
Oraz M1A2 "Beowulf" Abrams...
Siły Fedayen'ów szacowane są na 70-90 osób...
CDN...