środa, 24 lutego 2016

Wywiad z Josephem A. McCullough / Interview with Joseph A. McCullough

Na nasze pytania zgodził się odpowiedzieć Joseph A. McCullough, zapraszamy zatem do lektury wywiadu z autorem gry Frostgrave.
  
For our questions answered Joseph A. McCullough, author of Frostgrave. Enjoy reading.
***
Codename (CW): Na wstępie chciałbym pogratulować Tobie sukcesu Frostgrave. Spodziewałeś się tego?
Joseph A. McCullough (JMC): Wielkie dzięki! Kiedy na początku zacząłem pracę nad Frostgrave miała to być mała książka, część serii Osprey Wargames. Później szybko okazało się, że gra rozrosła się do czegoś znacznie większego. Nawet wtedy nie podejrzewałem tak pozytywnej reakcji jaką otrzymały zasady. Była to wspaniała niespodzianka!

CW: At the beginning I want to congratulate success of Frostgrave. Did you expect that?
JMC: Many thanks! When I first started work on Frostgrave, it was going to be a smaller book, a part of the Osprey Wargames Series. Then, quickly, it grew into something much bigger. Even then, I never expected the kind of positive reaction it has recieved. It’s been a wonderful surprise!

CW: Jak długo zajmujesz się grami bitewnymi? Od czego zaczynałeś?
JMC: Swoją karierę gracza rozpocząłem w zasadzie od gier fabularnych, grając sporo w D&D, MERP i GURPS. W pewnej chwili zdałem sobie sprawę, że tak jak lubię grać, tak samo lubię malować figurki i ta myśl doprowadziła mnie do wargamingu. Idea ta zakorzeniła się jeszcze bardziej kiedy przeprowadziłem się do Wielkiej Brytanii dziesięć lat temu. Brytyjska scena wargamingowa jest znacznie większa i zróżnicowana pod tym względem niż scena w Stanach Zjednoczonych.

CW: How long are you interested in wargaming? How did your adventure begin?
JMC: I actually began my gaming career as a role-player, playing a lot of D&D, MERP, and GURPS. At some point I realized I enjoyed painting the figures as much as actually playing, and this lead me into wargaming. This really took hold after I moved to Britain about ten years ago. The British wargaming scene is much bigger and much more diverse than the one in the USA.


CW: Wróćmy do Frostgrave. Skąd pomysł na grę?
JMC: Uwielbiam postacie czarodziejów, ale z jakiegoś powodu ci goście są niedoceniani i stoją w cieniu w większości gier bitewnych. Nigdy tego nie rozumiałem. Wydawało mi się, że jeśli magia istnieje w danym świecie to magowie będą jednymi z najpotężniejszych ludzi wokoło. Kiedy wiedziałem już, że magowie będą głównym wątkiem w mojej grze potrzebowałem czegoś odpowiedniego o co będą walczyć. Co nadaje się lepiej od ogromnego zniszczonego miasta pełnego magicznych przedmiotów?
  
CW: Let’s go back to Frostgrave. Where did you get the idea for this game? 
JMC: I love wizards, but for some reason, these guys always seem to be an afterthought in most wargames. I’ve never understood this. It seeme dto me if magic exists in a world, then wizards are likely to be the most dangerous people around. Once I knew my game would be based around wizards, I needed to have something suitable for them to fight over. What better than a big ruined city full of magical stuff!

CW: A skąd pomysł na zbiór opowiadań?
JMC: Podręcznik do Frostgrave nie zawiera zbyt dużo fabularnego i historycznego fluffu na ten temat. Po części jest to spowodowane faktem, że zasady z początku miały być niewielką książką, a po części dlatego że chciałem stworzyć w miarę otwarty świat. Tak czy inaczej wydaje mi się, że jest to wspaniałe miejsce do rozgrywania przygód. Tales of The Frozen City zostały stworzone po to aby ukazać zróżnicowanie elementów jakie mogą zostać odkryte w Mroźnym Mieście, bez konieczności zbytniego zagłębiania się w szczegóły.

CW: And from where idea for Tales of The Frozen City?
JMC: The Frostgrave book doesn’t contain much background. Partly that is because it began as a small project and partly because I wanted to leave it a very open setting. That said, I think it is a great setting for adventure. Tales of the Frozen City exists to show the different kind of elements that can be found in The Frozen City, without filling in too much of the detail.

CW: Czy zamierzasz rozwijać opis świata Frostgrave? Czy jednak fluff jest tylko dodatkiem do świetnej mechaniki gry?
JMC: Powoli, świat Frostgrave będzie rozwijany i powiększany, ale zawsze będzie to raczej mało określone miejsce. Mroźne Miasto nie ma mapy i prawdopodobnie nigdy jej nie stworzę. Myślę, że tajemnicza otoczka tego uniwersum jest częścią tak wspaniałego odbioru gry. Znaczy to, że świat ma sporo miejsca na interpretację i własne gusta wszystkich graczy.

CW: Are you planning to expand Frostgrave setting? Or fluff is only addition to already excellent game mechanic?
JMC: Slowly, the world of Frostgrave will be expanded, but it is always going to be a rather poorly defined place. There is no map of the Frozen City, and I don’t intend to every make one. I think the mystery of the setting is part of the great appeal. It means there is plenty of room for people to come up with their own interpretations to suit their own tastes.

CW: Mówiłeś, że "Frostgrave zawsze będzie grą o czarodziejach". Czy zamierzasz dodać nowe szkoły magii albo nowe czary? Jeśli tak, to czy będzie osobny dodatek z nowymi czarami?
JMC: To ciężkie pytanie do udzielenia odpowiedzi,  nie mam zamiarów stworzenia nowej szkoły magii, która będzie stała w linii z oryginalną dziesiątką. Tak czy inaczej wcześniej były jeszcze inne szkoły magii, które nie zostały uwzględnione w podręczniku i ich elementy pojawią się w przyszłości. Ponadto czarodzieje nie są jedynymi postaciami władającymi magią w świecie Frostgrave i podobnie jak w przypadku szkół , również inne postacie potrafiące posługiwać się czarami mogą pojawić się w przyszłości.

CW: You said that „Frostgrave has always been about the wizards”. Are you planning new wizard’s schools or spells? If yes – will there be separate suplement only for wizards?
JMC: That’s a tough question to anwer. I have no intention of creating new schools of magic that will stand next to the original ten. That said, there were once other schools of magic that have been lost, and elements of those will appear. Also, the wizards aren’t the only ‘weilders of magic’ in the Frostgrave world, and we may meet some of the others further down the line.

CW: Czy planujesz rozwijać dalej grę poza ustalone trzy dodatki papierowe i trzy mini-dodatki w formacie pdf?
JMC: Tak. Jestem właśnie w trakcie rozmów z wydawnictwem Osprey na temat rozszerzenia gry ponad zapowiedziane dodatki oraz tego co przyszłość przyniesie dla Frostgrave.

CW: Are you planning to develop game beyond announced three supplements books and three mini-supplements in pdf format?
JMC: Yes. I’m in talks with Osprey right now about moving the game forward beyond that and what, exactly, the future holds for Frostgrave.

CW: Społeczność graczy na świecie (i w Polsce również) ocenia grę bardzo dobrze. Czy zamierzasz rozwijać grę zgodnie z uwagami fanów?
JMC: Zdecydowanie! Staram się być aktywnym członkiem społeczności Frostgrave i zawsze jestem zainteresowany tym co ludzie myślą na temat poprawy gry lub co chcieliby zobaczyć w przyszłości. Dodatek Sellsword jest chyba tego najlepszym dowodem. Zawsze miałem zamiar dodać postać Kapitana do gry i z powodu dużego odzewu na ten temat przyspieszyłem jego pojawienie się. Koniec końców piszę przede wszystkim dla siebie. Muszę zaufać swojej kreatywności. Jeśli mam zamiar zachować grę świeżą, a pisanie przyjemnym, muszę pilnować aby moje pomysły pozostawały interesujące w odbiorze.

CW: Game community around the world (also in Poland) evaluate game very good. Are you considering players comments while working on „Frostgrave”?
JMC: Absolutely. I’ve tried to be an active part of the Frostgrave community, and I’m always interested to hear what people think and consider their thoughts on what would improve the game or what kind of things they would like to see added. Sellsword is probably the best evidence of that. I had always intended to add Captains to the game, but there were so many requests for them that I moved up the timetable for them. That said, at the end of the day, I have to write for myself first and foremost. I have to trust in my own creativity. If I am going to keep the game fresh and the writing process enjoyable, I need to keep experiement in ways that I find interesting.

CW: Gracze wiele razy pytali o nowe rasy w świecie Frostgrave. Może tym razem powiesz coś więcej?
JMC: W rzeczy samej pytają! Zdecydowanie w świecie Frostgrave są "inne rasy" takie jak na przykład Gnolle, które pojawią się w kolejnym dodatku, Into the Breeding Pits. Jeśli jednak pytasz czy kiedykolwiek dodam statystyki dla elfów, krasnoludów czy orków to odpowiedź brzmi "nie". Myślę, że jedną z mocniejszych stron gry jest fakt, że teraz możesz używać figurek elfów czy orków w swoich drużynach. Myślałem na ten temat wiele razy i szczerze uważam, że różnorodność rasowa przyniosła by tylko szkodę zamiast pozytywów.

CW: Players many times asked about others races in „Frostgrave”. Maybe this time you could say a little more about this? 
JMC: They have! There are definitely ‘other races’ in the world of Frostgrave, such as the Gnolls who come to the fore in the next supplement, Into the Breeding Pits. However, if you are asking, am I ever going to do stats for Elves, Dwarves, and Orcs, the answer is a flat out ‘no’. I think one of the real strengths of the game is that you can already use Elf or Orc figures for your warband with the rules as written. I put a lot of thought into this, and I fully believe that racial characteristics would do the game more harm than good.

CW: Dziękuję bardzo za wywiad i życzę dalszego rozwoju Frostgrave.
JMC: Dzięki za danie szansy Frostgrave i za wspieranie gry.
  
CW: Thank you very much for interview and I wish you continued success with Frostgrave and other your works.
JMC: Thank you for giving Frostgrave a try and continuing to support it!
 
Tłumaczenie - Thomas
Pytania - Czaki

czwartek, 11 lutego 2016

Eskadra Bandytów - Kampania oparta na systemie "Star Wars X-Wing Miniatures Game" cz. 1


Witajcie Drodzy Czytelnicy! 

Dziś na tapecie Star Wars X-Wing Miniatures Game.

Wpadliśmy z Łukaszem "Wookushem" na pomysł, by urozmaicić sobie granie w popularne X-Wing czymś innym niż klasyczne turniejowe 100 punktowe latanie. Postanowiliśmy, że spróbujemy pograć szereg kampanijnych potyczek, oraz kilka większych epickich bitew spiętych w ciąg narracji i fabularyzowanego klimatu uniwersum Gwiezdnych Wojen starej trylogii z wydarzeń tuż przed epizodem IV "Nowa Nadzieja", aż do wydarzeń z epizodu VI "Powrót Jedi" włącznie. 

Hangar Eskadry Bandytów...

Wookush wciela się w rolę dowódcy powołanej do służby po stronie Sojuszu Rebelii - Eskadry Bandytów. Jest to zlepek ludzi o różnych historiach, z różnych środowisk, chcących walczyć z różnych powodów ze wspólnym wrogiem. Skrzydło eskadry liczy w sumie kilkunastu pilotów wraz z dowódcą, których losy będziemy śledzić "na bieżąco". Dowódca (Wookush) przydziela do każdej z misji odpowiednich ludzi oraz wybiera dostępne maszyny wraz z wyposażeniem dodatkowym. Warto nadmienić, iż gramy wczesny konflikt tuż przed wydarzeniami z "Nowej Nadziei". Rebelianci dopiero walczą o to by zdobyć T-65 X-wing z fabryk Incom Corp...

Ja (Q.B.) jestem prowadzącym kampanię, gram po stronie Imperialnej, moderuję rozgrywkę i dobieram Wookushowi misje z którymi Rebelianci muszą się zmierzyć, aby rozwijać swoim podwładnym umiejętności pilotażu poszczególnych maszyn, zdobywać nowe technologie wojskowe i inne unikatowe zdolności indywidualne dla pilotów. Dzięki temu być może narodzi się nowy As wśród pilotów Rebelii, który wreszcie przechyli szalę konfliktu...

Tutaj na naszym blogu postaramy się Was wprowadzić w klimat, śledzić relację z rozgrywek oraz pokazać to, jak bohaterowie eskadry dowodzonej przez Wookusha będą rozwijali swoje umiejętności, doświadczenie w pilotażu, oraz co najważniejsze - czy wytrwają w tej całej wojennej zawierusze w niezmienionym składzie, a tymczasem...




Misja 1. - Dywersja

Atak Bandytów na księżyc Fresii...

Cel: Atak dywersyjny na imperialne instalacje wojskowe na księżycu planety Fresia

Dramatis Personae:
  • Iowiare Blunt - pilot Z-95, dowódca Bandytów, dawniej szmugler, pilot frachtowca, pseudonim Bandyta 7 (Corellia)
  • Dunvar Moorheart - pilot Z-95, były wykładowca pilotów Akademii Imperialnej, pseudonim Bandyta 2 (Alderaan)
  • Walas Cee - pilot Z-95, dawniej łowczyni nagród, pseudonim Bandyta 3 (Rodia)
  • Keelu Kirra - pilot Z-95, dawniej pilotka testowa imperialnych fabryk Sienara, pseudonim Bandyta 6 (Lothal)
  • Trigo Roberte - pilot Z-95, kiedyś Szturmowiec w szeregach Imperium, pseudonim Bandyta 1 (Coruscant)
  • Solstice Doneta - pilot Y-Wing, kiedyś awanturnik, hazardzista i szuler, pseudonim Bandyta 8 (Tatooine)
  • Sarela Shaasa - pilot Y-Wing, Twi'lek, kiedyś ochroniarz Cham Syndulla, pseudonim Bandyta 5 (Ryloth)
  • Ten Napyith  - pilot Y-Wing, płatny zabójca, pseudonim Bandyta 4 (Sullust)

Pokład Fregaty typu Nebulon-B "Quantum". Meldunek wysokiego priorytetu z dowództwa Sojuszu Rebelii do wszystkich jednostek uderzeniowych.
Fregata Nebulon-B "Quantum".

"...Piloci Sojuszu Rebeliantów, mówi do was generał Jan Dodonna! Nasz wywiad donosi o planie technologicznym dla Imperium - nowym prototypie myśliwca wielozadaniowego na planecie Fresia. Chodzi o model pojazdu T-65 X-Wing. W skutek rychłego przejęcia fabryk Incom Corp przez wroga, trafi on w ręce Imperialnych i zastąpi wiele znanych nam doskonale maszyn TIE L/N Sienara. Nie możemy do tego dopuścić. To w znacznym stopniu pozbawi nas atutów w walce. Teraz i tylko w tym momencie, my musimy uderzyć pierwsi i przechwycić technologię produkcji tych maszyn wraz z istniejącymi prototypami! To zadanie będzie niezwykle trudne i wymagające sporo poświęcenia, krwi oraz odwagi po naszej stronie. Żołnierze oraz Piloci! Zameldujecie się natychmiast po otrzymaniu tego komunikatu w dowództwie sztabowym waszych zgrupowań bojowych oraz w waszych eskadrach myśliwców. Tam oczekujcie na dalsze rozkazy od swoich przełożonych! Generał Jan Dodonna, bez odbioru..."

Pokój odpraw Eskadry Bandytów. Iowiare Blunt prowadzi zebranie przed misją.

"Piloci! Celem Eskadry Bandytów w operacji na Frezji jest związanie przeciwnika w walce na jego własnych rubieżach terytorialnych. Zaatakujemy jako pierwsi instalacje militarne na jednym z księżyców Frezji. Jest to element dywersji odwracającej uwagę imperialnych od głównego desantu sił specjalnych na samą fabrykę Incom CorpLiczymy tym działaniem na spowodowanie chaosu i zaburzenie zdolności operacyjnych floty imperialnej w naszym sektorze poprzez wyeliminowanie kanałów łączności, stacji dokujących dla maszyn TIE oraz platformy serwisowej średnich frachtowców.

Jeden z oficerów niskiego szczebla - kapitan marynarki imperialnej Oicunn jest z wizytą serwisową w raz ze swoim VT-49 "Dauntless" na tej stacji. Bothański wywiad rekomenduje eliminację Oicunna, wprowadzimy tym samym chaos i bezład decyzyjny oraz, co najcenniejsze, zapewnimy naszym siłom specjalnym przewagę i element zaskoczenia podczas ich operacji naziemnej w fabrykach Incom Corp. Wywiad bothański donosi o Garnizonie samego księżyca, który to stanowi: patrolowiec Gozanti, kod wywoławczy Vector. Lekkie uzbrojenie przeciwlotnicze na samych instalacjach w postaci wieżyczek laserowych i eskadra 8 maszyn TIE L/N oraz 4 jeszcze nieuzbrojone w głowice bojowe bombowce TIE.
Instalacje imperialne na księżycu, w tle garnizon maszyn TIE, Gozanti "Vector" oraz VT-49 "Dauntless" na platformie dokującej.

Do naszej dyspozycji w skład grupy szturmowej Eskadra Złotych przekazuje nam swoje maszyny Y-Wing. Spory potencjał siły ognia tych maszyn i dalsze możliwości taktyczne ich wykorzystania powodują to, że nie możemy stracić ani jednej z nich. Muszą one wrócić całe do dyspozycji Złotych. Atak poprowadzi 5 maszyn Z-95 oraz 3 maszyny Y-Wing. Wyjdziecie formacją rozproszoną do ataku od strony pola minowego zaznaczonego w waszych danych nawi-komputerów. Zniszczcie priorytetowo platformę z VT-49 Oicunna i w możliwie najkrótszym czasie serie innych celów. Im dłużej tam będziecie związani walką, tym większe szanse na naszą porażkę. Powodzenia!

Przebieg walki:

Atak Eskadry Bandytów na pozycje imperialne.

"...Tu Bandyta 7 do wszystkich Bandytów - meldować gotowość!..."  - Iowiare Blunt do swojej eskadry. 
"...Bandyta 1, w gotowości! ...Bandyta 8, gotowy jak nigdy wcześniej kapitanie!... Bandyta 6, gotowa!...". Wtórują mu dalsze komunikaty radiowe z eskadry pozostałych jego skrzydłu maszyn. Niepokój ogarnął młodego oficera Sojuszu. "Tylko skończony dureń się nie lęka" - pomyślał chwilkę, sprawdził urządzenia celownicze, chwycił mocniej stery po czym rzekł do eskadry... 
"...Za chwilę wyjdziemy ze strefy cienia. Przelećmy teraz przez to pole minowe przed nami, dajmy im łupnia i wiejmy stąd! Na godzinie dwunastej w oddali cztery TIE! Eskadra Bandytów, strzelać bez rozkazu, Bandyta 7, bez odbioru!..."

Grupa myśliwców z garnizonu staje do walki z Eskadrą Bandytów...

W centrum operacyjnym ulokowanym na platformie komunikacyjnej, kapitan marynarki Imperium Oicunn doglądający naprawy serwisowe swojego "Dauntlessa" z przerażeniem odkrywa fakt, iż garnizon imperialny został zaatakowany. Przez wizjer w wieży kontroli dostrzega osiem maszyn zbliżających się na pełnej szybkości od strony pola minowego. Jest pozbawiony atutów sił w obronie, gdyż na jego rozkaz frachtowiec Gozanti "Vector" odleciał oblatywać egzaminy "świeżaków z Akademii" w maszynach TIE na orbicie księżyca. "...Nie dajcie im tu wlecieć! Do wszystkich jednostek obrony! Ognia!..." - krzykiem w wielkiej nerwowości wydawał rozkazy młody kapitan marynarki Imperium...

Atak Bandytów nabiera tempa...

"...Bandyci 4, 5 i 8 polecicie środkiem prosto na VT-49, Bandyci 2,3 prawą flanką na platformę z bombowcami. Jedynka i szóstka do mnie - bierzemy te cztery TIE na siebie!..."  Iowiare Blunt ułożył sobie szybki plan w głowie, lecz nie wszystko szło tak gładko. Ogień artylerii przeciwlotniczej nie słabł lecz nasilał się z każdą sekundą i każdym metrem bliżej instalacji. Rebelianci nie mieli pojęcia gdzie się podział frachtowiec Gozanti "Vector"...

Walka nasila się z każdą minutą...

"...Tu Dwójka! Trafiłem raz porządnie w centrum dowodzenia! Coś się zapaliło..." Wybuch na mostku zachwiał całą platformą. Kapitan Oicunn wydawał teraz chaotycznie i w złości rozkazy do eskadry TIE. 
"...Zabić ich wszystkich!!! Ściągnąć mi tu natychmiast Vectora z orbity! Gdzie te cholerne TIE ?!..." Wrzeszczał w komunikatorze. Rozwścieczony patrzył na dzieło destrukcji dokonywane na jego oczach. Raz po raz Y-Wingi Bandytów oddawały serie z torped protonowych po jego ulubionym VT-49. Myśliwce TIE oddały pierwsze strzały po maszynach Eskadry Bandytów. "...Tu siódemka. Dostałem poważnie! Nie mam już osłon! Odciągnijcie ich od Y-Wingów!..." - wydobył z siebie Blunt po kilku seriach trafień w kadłub swojego Z-95. Wiedział, że nie jest dobrze, ale parł do przodu zachowując szyk swojej formacji...

Vector wraca z orbity księżyca...

Wnet z orbity wprost na nich nadleciał frachtowiec Gozanti "Vector" z kolejną eskadrą czterech myśliwców TIE i włączył się od razu do wymiany ognia z Bandytami. W pewnym momencie maszyna Blunta przestała reagować na sterowanie. "...Tu siódemka! Dostałem! Kontynuować za..." - komunikat się urwał. Maszyna lidera Bandytów stanęła w ogniu. Zapanowała chwilowa konsternacja, ale nikt nie złamał rozkazów, Bandyci nadal lecieli w formacji ku swoim zadaniom...

Gozanti zrzuca drugą eskadrę TIE.

"...Tu okręt Imperium Vector - ogień na sektory 1,2 oraz 3. Piloci TIE do maszyn! Pokażecie co już umiecie!..." Dowódca frachtowca Gozanti wydawał polecenia swoim ludziom. W tym samym czasie Y-Wingi dobiły VT-49 Oicunna. W pewnym momencie rozlega się wybuch. To Z-95 Bandyty 1, Trigo Roberte zamienia się w kulę ognia. Dostał perfekcyjne trafienie od dowódcy eskadry maszyn TIE. "...Eskadra do mnie! Zamiatać ich pod nasz frachtowiec - złapiemy ich w kleszcze i wykończymy jednego po drugim..." - komunikował się dowódca maszyn pierwszej grupy TIE ze swoimi skrzydłowymi. Obraz nie rysował się interesująco dla Eskadry Bandytów...

VT-49 płonie na platformie, walka wkracza w kulminacyjny moment...

"...Tu szóstka! Zdejmijcie mi go z ogona!..." Meldowała pilot Z-95. "...Trójka zgłasza się! U Ciebie czysto, ale u mnie kłopoty, nie mam kontroli nad stera..." Rozmowę przerwał trzask i myśliwiec Z-95 stracił całe skrzydło. Dowódca drugiej eskadry TIE z frachtowca Gozanti wymierzył karzący cios w Walas Cee. Bandyta 3 był już tylko historią. Kolejne myśliwce TIE włączały się do walki. Cel główny został osiągnięty, VT-49 został zniszczony. Pociski po ostatniej salwie z Y-winga Bandyty 8 - Solstice Doneta sięgnęły celu. Teraz trzeba było już tylko wiać do punktu zbornego...

Zniszczenia i krajobraz po bitwie...

"... Poszarpali nas porządnie! Mam sygnały z kapsuł ratunkowych zestrzelonych Z-95. Systemy podtrzymywania życia są OK. Chyba wszyscy zdążyli się katapultować i może wyjdą z tego cało..." Łamiącym głosem meldował Bandyta 5 Sarela Shaasa. "...Im już nie pomożemy w tym momencie. Bierzmy się za odwrót do punktu ewakuacji. Bandyci odwrót! Rozproszyć szyki i nie dajcie się zestrzelić!..." Bandyta 8, zastępujący zestrzelonego Blunta dał rozkaz do natychmiastowego odwrotu. Ostatnie maszyny Bandytów nie bez trudu odleciały w różnych kierunkach gubiąc pościg do punktu zbornego...

Krajobraz po bitwie musiał być straszny dla imperialnego oficera. VT-49 płonął zdemolowany wielokrotnymi trafieniami, płonęła cała platforma serwisowa. W ogniu stał jeden z TIE Bomber'ów. Zerwane były anteny imperialnej komunikacji międzyplanetarnej oraz brakowało łączności z całą flotą niszczyciela "Tyranny". Nikt z personelu technicznego platformy nie meldował... Oicunn wiedział, że oblatywanie kadetów z Akademii na orbicie to kardynalny błąd w sztuce. Opuścił gardę, a przeciwnik niczym doświadczony wojownik idealnie wykorzystał ten moment. "...Jak ja się z tego wytłumaczę przed Admirałem Ozzelem..."


Koniec

Misja zakończyła się sukcesem wojsk Sojuszu Rebeliantów. Pomimo dotkliwej straty jakże cennych pilotów, w tym dotychczasowego dowódcy eskadry zadanie główne zostało zrealizowane.

Mam nadzieję, że opis fabularyzowany daje Star Warsowy klimacik i w takiej konwencji żegnam Was dzisiaj. Już niedługo kolejne epizody i szlak bojowy Eskadry Bandytów pod dowództwem Wookusha, o których będziemy Was informować na bieżąco.

Pozdrawiamy ! 
Q.B & Wookush

środa, 3 lutego 2016

Zbudujmy Frostgrave cz. 1 / Let's build Frostgrave part 1

Dziś zaczynam serię krótkich wpisów na temat elementów terenu, które przygotowuję do Frostgrave i innych rozgrywek fantasy w skali 28mm.

Today I'm starting a series of short notes about fantasy part of terrain for Frostgrave and other fantasy games in 28mm size.
 ***
MAGICZNY KRĄG

Magiczny krąg wykonałem z PCV o grubości 2,5mm (górna warstwa) oraz 8mm (środkowa i dolna warstwa). Posągi to odlewy żywiczne z Allegro.

MAGIC CIRCLE

I built that magic circle with PCV. The top layer is 2,5mm thick. Middle and bottom layer is 8mm thick. Statues are resin casts.

niedziela, 31 stycznia 2016

AT-RT Walker

Siemanko. Dzisiaj chciałem zaprezentować model walkera jaki zakupiłem sobie do naszych przyszłych gier w Star Wars Pulp Alley. Walker to model AT-RT (All Terrain Recon Transport) jaki wykorzystywany był podczas Wojny Klonów, co nie oznacza, że nie można wykorzystać go również w późniejszych epizodach z kosmicznej sagi.

Sam model pochodzi z serii DeAgostini - "Star Wars Kultowe Statki i Pojazdy" i IMO pasuje całkiem dobrze do skali 28mm. Co prawda walker nie posiada kierowcy, ale jako element terenowy wygląda naprawdę świetnie na stole. Poza tym nic nie stoi na przeszkodzie aby dorobić kierującego walkerem, nie powinno być to aż nadto trudne. Z drugiej strony Pulp Alley to raczej skirmish więc sam walker raczej i tak nie miałby zastosowania.
  

Kadr z animowanej serii Star Wars Clone Wars.

 Sam model w otoczeniu lekko sci-fi i figurek z serii Star Wars Miniatures prezentuje się tak:
 




Jak wspomniałem wcześniej jako element terenowy pasuje świetnie. Walkera zakupiłem na allegro za niecałe 12zł więc sam zakup był udany.

Pozdrawiam
Thomas

niedziela, 24 stycznia 2016

The Hunt for the Golem - streszczenie pierwszego mini dodatku do Frostgrave

 Witam serdecznie!
Ponieważ w poprzednim poście czaki zaprezentował szybkie streszczenie najnowszego dodatku do Frostgrave pt. Sellsword pomyślałem, że dobrym pomysłem będzie zrecenzowanie pierwszego z mini dodatków jakie ukazały się do tego systemu. Dlatego zapraszam do lektury streszczenia suplementu pt. The Hunt for the Golem.

THftG to mini kampania, która zawiera trzy scenariusze powiązane ze sobą linią fabularną. Czarodzieje i ich drużyny napotkają na swojej drodze Granitowego Golema, unikalnego stwora który przechadza się pośród ruin Felstad. Początkowo zadaniem drużyn będzie poznanie Golema, a następnie jak sugeruje tytuł zapolowanie na niego. Możliwe też, że grupa śmiałków będzie w stanie zdobyć unikalne skarby.

Jak sam autor wspomina w przedsłowiu Granitowy Golem jest konstruktem i z tego też powodu gracze grający Zaklinaczami mogą uznać kampanię za szczególnie ciekawą oraz mieć nieznacznie ułatwione zadanie podczas gry.
 
Zaraz po wstępie otrzymujemy opis głównego bohatera suplementu - Granitowego Golema. Okazuje się, że konstrukt jest w stanie wykonywać ograniczone zadania według własnej wolnej woli i niestety znaczna ich większość jest raczej zabójcza dla wszystkich wokoło. Stwór jest wielkim potworem, który traktowany jest jak uzbrojony w broń dwuręczną, a więc już sam z siebie jest ciężki do ubicia.

Golem w ramach akcji może wykonać rzut głazem na przeciwników znajdujących się w zasięgu widzenia. Oprócz tego spętanie Golema czarem ma tylko czasowe działanie i trwa przez jedną aktywację. Po tym czasie stwór zrzuca z siebie działanie zaklęcia. Ostatnim ciekawym zjawiskiem jest sama magia pętająca konstrukta. Jeśli Golem zostanie zniszczony niestabilne zaklęcia, które trzymały stwora w ryzach powodują potężną eksplozję, która może zranić pobliskich przeciwników.

Po prezentacji Granitowego Golema dostajemy w swoje ręce trzy wspomniane wcześniej scenariusze. Pierwszy z nich - The Attack Site - przedstawia pole walki w iście drastycznej scenerii. Drużyny graczy natykają się na miejsce walki innej z grup śmiałków, która wcześniej została zaatakowana przez coś bardzo rozwścieczonego. Ciała są porozrywane, zmiażdżone, kilka z nich jest wgniecionych w ziemię, a kilka zwisa z pobliskich ruin budynków. Jak się jednak okazuje nie wszystkie leżące wokoło ciała mogą być do końca martwe...

Drugim ze scenariuszy jest - Field Research - w którym to magowie i ich grupy śmiałków mogą bliżej poznać się z tytułowym bohaterem kampanii. Oto właśnie w samym środku  wielkiego ogrodu, kiedyś pełnym kwiatów, drzew i pięknych rzeźb; dzisiaj zamarzniętym pustkowiu z kilkoma groteskowymi statuami, stoi sam Granitowy Golem. Ponieważ magia pętająca Golema jest całkiem silna, Zaklinacze mogą skorzystać z tego faktu i próbować animować pozostałe w śnieżnym ogrodzie statuy tworząc z nich pomniejsze golemy. Ciekawym rozwiązaniem jest również fakt, że czarodzieje NIE otrzymują doświadczenia za zabicie Granitowego Golema.

Trzeci scenariusz - The House of the Golem - przedstawia finałową walkę z granitowym konstruktem nie gdzie indziej, jak w samym centrum miejsca gdzie Golem został stworzony - w zrujnowanej ogromnej fabryce. Ponieważ Golem w swej wściekłości zniszczył sporą cześć fabryki konstruktów, sama budowla jest niebezpiecznym miejscem i przy odrobinie pecha może zagrozić grupie śmiałków. Scenariusz ten oferuje również unikalne skarby dla czarodziejów. Jeśli gracz który zdobył skarb chce, może wykonać rzut na tabeli skarbów z tego scenariusza żeby określić co jego mag znalazł w starej fabryce. Wszystkie skarby, w ilości sześciu sztuk, są oczywiście powiązane z konstruktami i będą bardzo pomocne jeśli magowie będą korzystali z jakichkolwiek golemów w przyszłych grach.
***
Dodatek jest bardzo ciekawym rozwinięciem kampanii z podręcznika głównego i na pewno spodoba się graczom. Mini kampania jest przemyślana i całkiem zbalansowana (poza wspomnianym faktem na temat Zaklinaczy), a nagroda jaką uzyskują gracze po jej zakończeniu nie jest przesadnie wygórowana, ale warta zachodu. THftG można zakupić w serwisie Wargame Vault za kilka dolarów i jest to cena, którą IMHO warto wydać na te kilka stron pliku pdf. Jak widać forma dodatku również przyjęła się wśród graczy. Polecam mini kampanię z czystym sumieniem.

Pozdrawiam
Thomas

środa, 20 stycznia 2016

Sellsword (Frostgrave) - recenzja na szybko

Dosłownie kilkadziesiąt minut temu na stronie wydawnictwa Osprey pojawił się minidodatek do Frostgrave pod tytułem Sellsword. Jestem już po pobieżnej lekturze, postanowiłem więc podzielić się z Wami wrażeniami "na gorąco".
***
Za cenę 2,99£ otrzymujemy plik w formacie pdf z 12 stronnicami. Pierwsza strona to niebieska okładka, bez grafik znanych z wydań papierowych podręczników do Frostgrave. Druga strona zawiera wprowadzenie i jedną ważną uwagę - zasady dla kapitanów są zasadami opcjonalnymi.
 
Kolejne trzy strony to clou całego rozszerzenia - przepisy dla kapitana którego może nająć nasz czarodziej. Za cenę 100gc dostajemy postać o całkiem pokaźnych (jak na człowieka) statystykach, z możliwością ich lekkiej korekty oraz opcją wykupienia wybranego przez nas ekwipunku (za dodatkowe gc). Do tego kapitan posiada 5 slotów na przedmioty oraz "Tricks of the Trade", czyli sztuczki, których może używać raz na grę. Do wyboru początkowo mamy dwie z jedenastu sztuczek, a ich działanie sprowadza się głównie do różnego rodzaju modyfikacji wyników rzutów kośćmi (zarówno przed, jak i po rzucie).

Kapitanowie posiadają jeszcze dwie cechy, które wyróżniają ich od zwykłych żołnierzy - mogą zdobywać doświadczenie oraz mogą używać grupowej aktywacji. To pierwsze działa podobnie jak u czarodziejów (łącznie z koniecznością rzucania na Survival Table, gdy zajdzie taka potrzeba). Są oczywiście jednak różnice. Patrząc na tablę ze zdobywanym doświadczeniem kapitanów mam wrażenie, że będą oni rozwijać się ciut wolniej niż magowie. Zobaczymy, myślę że kilka gier to zweryfikuje.

Grupowa aktywacja natomiast ma miejsce w fazie żołnierzy i pozwala kapitanowi aktywować dodatkowo jednego innego żołnierza w 3 calach od siebie. Można podnieść tę ilość do trzech (tak, jak mają czarodzieje i ich pomocnicy) wykupując odpowiedni Trick of the Trade.

Ostatnią informacją na temat kapitana jest zapis, który zmusza czarodzieja do opłacania tegoż w trakcie kampanii - kapitanowie mają procentowy udział w skarbach zdobywanych przez drużynę, tak więc najmując tego żołnierza musimy liczyć się z troszkę mniejszym przychodem złota.

 Okładka dodatku.

Dalsza część to trzy scenariusze (razem zajmują cztery strony). Każdy z nich w pewien sposób ogranicza działanie magii w czasie rozgrywki, co pozwala bardziej uwidocznić rolę zwykłych żołnierzy na polu walki (jest to celowy zabieg autora, o czym wspomina on we wstępie).

Scenariusz "The Stars are Wrong" prócz ograniczenia działania niektórych szkół magii (określanych przez graczy przed grą) wprowadza też magiczne błyskawice losowo przelatujące przez pole gry pomiędzy filarami ustawionymi na krawędziach stołu. Błyskawice zadają obrażenia postaciom, które akurat znajdą się na linii lotu. W mojej ocenie dobry pomysł i ciekawe urozmaicenie rozgrywki, w dodatku scenariusz ten nie wymaga wielkich nakładów terenowych.

Scenariusz "With Magnetic Force" jest rozgrywany w ruinach starej fabryki, w której co jakiś czas aktywuje się ukryty pod podłogą magnes spowalniając postaci w ciężkich zbrojach i ograniczając strzelanie. Wpływa też na rzucanie czarów.

Ostatni scenariusz zawarty w dodatku to "The Pits of Null" wprowadzający do uniwersum Forstgrave tajemnicze postaci Nullmenów. Są to osoby całkowicie odporne na magię, ich statystyki można znaleźć bestiariuszu na końcu dodatku. Sama rozgrywka zakłada zaś starcie na terenie, gdzie rozłożone są kilkucentymetrowe obszary całkowicie wyłączające efekty działania magii. Do tego po stole krążą wspomnieni Nullmeni. Ciekawy pomysł, choć wymaga pewnego nakładu pracy, ponieważ wymusza przygotowanie kilku nowych figurek.

Ostatnie dwie strony dodatku to nowa karta drużyny z miejscem na statystyki i ekwipunek kapitana.
***
Jak zaznaczyłem na wstępie, jestem świeżo po jednorazowej lekturze dodatku. Mnie osobiście podoba się zarówno jego forma (spodziewałem się kilkunastu stron za tę cenę), jak i same pomysły w nim zawarte. Uważam, że wprowadzenie kapitanów doda głębi taktycznej grze, a jednocześnie zmiany są na tyle subtelne, że nie zaburzy to idei gry której centralnym punktem są czarodzieje. Nie mogę się doczekać pierwszej rozgrywki z nowym żołnierzem w drużynie i przetestowania nowych scenariuszy. Mam nadzieję, że i Wam dodatek przypadnie do gustu.

środa, 13 stycznia 2016

Papierowa alternatywa

Siemanko!

Chciałem Wam dzisiaj pokazać kilka fotek budynków jakie skleiłem sobie przez ostatnie dni. Ale od początku...
***
Po wydaniu Frostgrave na YT pojawiło się wiele filmów z raportami z owej gry. Razem z czakim śledzimy zwłaszcza jeden z kanałów na którym pojawiają się takie klipy i spodobały nam się tereny z jakich korzystali grający. Jednym z budynków jakie pojawiają się na stole są wieże firmy Games Workshop. Ponieważ zakup takiej wieży wiąże się z ogromnym zasobem pieniężnym i szczęściem żeby taki model w ogóle dostać na eBayu, postanowiłem skłonić się ku bardziej dostępnym budynkom. Przeszukałem internet i jeden z moich ulubionych portali Wargame Vault i tak oto trafiłem na papierowe wieże firmy Fat Dragon Games z serii Winterhawk. Model wieży dostępny jest tutaj. Sama wieża ma pięć poziomów, które są grywalne również wewnątrz. Tekstury są ładne i wyraźne, fajnie nadają się do wargamingu i IMHO nie są kreskówkowe. Wieża jest w skali 28mm i powinna mieć około 30cm wysokości. Piszę "około" ponieważ mój budynek jest nieco mniejszy z racji tego, że razem z właścicielem punktu gdzie drukowałem wieżę, nie zwróciliśmy uwagi na obszar wydruku i obrazy zostały nieco pomniejszone. Tak czy inaczej mój budynek ma około 25cm wysokości i wciąż daje radę z figurkami 28mm (jak widać na fotkach). Po zakupie budynku dostajemy pdfy z kolejnymi piętrami, a jako dodatek dwa górne piętra w wersji zniszczonej. Ponieważ jak pisałem wcześniej, wnętrza wieży są grywalne - każde piętro jest zdejmowalne i ostatnie dwa poziomy można dowolnie układać według widzimisie. Oprócz tego dostajemy model schodów razem z małą przystawką (nie skleiłem jeszcze), aby modele na podstawkach nie spadały z nich oraz możliwość otwartych włazów w podłodze każdego z pięter. W zestawie jest również do sklejenia drabina na każdy poziom, jednak ja zrezygnowałem z tego pomysłu i drabiny zrobię z czego innego, jeśli w ogóle. Samą wieżę klei się całkiem łatwo i nie powinna nastręczać większych problemów przy składaniu. Poniżej na fotkach widać jak przedstawia się moja wieża. Dla porównania skali na kilku fotkach są figurki z boxów do Frostgrave.

Wieża w całości.

Ostatnie piętro z blankami i figurkami dla skali.

Wieża z uszkodzonymi piętrami.

Zbliżenie na uszkodzone piętra.

Poszczególne elementy budowli.



Ponieważ do jednego ze scenariuszy w kampanii Frostgrave potrzeba wieży z dwoma wejściami na drugim lub trzecim poziomie, postanowiłem dorobić drugi poziom wieży i usunąć drzwi oraz część muru po przeciwnej stronie.



Poniżej na fotce znajduje drugi poziom wieży z wyciętymi wejściami. Daszek zrobiony jest z "podłogi" ostatniego poziomu. Całość będzie robiła za budynek, element nastawny na stół utrzymany w klimacie wieży. Ten budynek jest już wydrukowany w 100% skali i od razu widać różnicę w wielkości.




Biorąc pod uwagę fakt, że wieża jest teraz w promocji (niecałe 4$) wydaje mi się, że jest to całkiem dobry zakup i mocna alternatywa dla plastikowych modeli Games Workshop. Budyneczek nadaje się również do sesji RPG i na pewno urozmaici rozgrywki.
***
Kolejnym z budynków, które IMHO nadają się do Frostgrave jest obserwatorium maga tym razem z firmy Dave Graffam Models. Budyneczek jest darmowym modelem i jest dostępny tutaj, tak więc nie ma się co zastanawiać tylko ściągać, drukować i kleić. Obserwatorium dostępne jest w kilku wariantach teksturowych co tylko dodaje duży plus. Tym razem jednak podczas klejenia trzeba uzbroić się w cierpliwość, ponieważ składanie obserwatorium może podnieść nieco ciśnienie i w niektórych momentach jest uciążliwe. Po sklejeniu jednak budynek wygląda naprawdę uroczo i powinien wpasować się w klimat Frostgrave. Podobnie jak poprzednio tekstury są bardzo ładne i wyraźne, szczerze mogę polecić pozostałe produkty Dave'a Graffama. Sam mam większość z jego budynków i naprawdę nie żałuję zakupów. Biorąc pod uwagę fakt, że część z nich jest teraz w promocji... Brać i nie patrzeć.



Figurka z boxu Frostgrave'a dla skali.

***
Trzecią moją dzisiejszą propozycją jest kolejny darmowy element do wydrukowania i sklejenia, a mianowicie Elven Papercraft - Crystal Expansion, czyli nic innego jak kryształ dostępny w ofercie firmy Lord Zsezse Works. Sam kryształ można wydrukować w pięciu różnych kolorach na trzech różnych podstawkach, więc opcji jak widać jest kilkanaście, a pdf dostępny jest tutaj. Kryształ pochodzi z elfickiej serii budynków, która jest w miarę nowa IIRC. Firma LZW ma jedne z najładniejszych tekstur jakie kiedykolwiek widziałem i ich produkty są wręcz idealne. Sam kryształ klei się szybko i w miarę bezboleśnie, aczkolwiek po sklejeniu nie obejdzie się bez pędzelka i farby aby zamalować linie prowadzące (widoczne np na moich kryształach). Poniżej kilka fotek:




***
Jak widać papierowa alternatywa nie jest wcale taka tragiczna jakby się mogło wydawać. Na plus przemawia cena modeli i fakt że produkt jest praktycznie gotowy do złożenia, na minus fakt że wszystkie szczegóły są płaskie (co nie znaczy, że nieładne!)  oraz to, że budynki trzeba skleić. Jeśli ktoś ma samozaparcie i chęci powinien móc stworzyć sobie całkiem ładne elementy nastawne. Biorąc pod uwagę fakt, że podobnych budynków jest całe multum (np bliźniacza orkowa wieża - troszkę bardziej popsuta) każdy znajdzie coś dla siebie.

Pozdrawiam
Thomas

czwartek, 7 stycznia 2016

"Chewie, we're home"

O ile nie czuję wielkiej potrzeby odtwarzania na bitewnym stole wydarzeń z życia pierwszoplanowych bohaterów Gwiezdnych Wojen, o tyle są pewne dwie postaci których historia jest tak barwna, że aż prosi się o przeniesienie niektórych ich przygód na makietę. Mowa oczywiście o Hanie Solo i Chewbacce.

Niestety oryginalne figurki Hana i Chewie z gry Star Wars Miniatures są dość drogie i średnio dostępne. Można oczywiście kupić modele z coraz popularniejszej gry Star Wars: Imperial Assault, ale ich cena jest spora. Można na szczęście też wykorzystać tańsze figurki z pierwszej z wymienionych przeze mnie gier, które idealnie będę pasować jako postaci sławnego przemytnika i jego włochatego przyjaciela.

Jako Hana Solo wykorzystałem figurkę Human Scoundrel, Chewbacca to natomiast Wookiee Soldier. Koszt obu to kilka złotych na popularnych serwisach aukcyjnych (ja swoich kupiłem akurat na Ebay'u). Modele można oczywiście przemalować, choć i bez tego wyglądają odpowiednio. Wookiemu można również dodać kuszę.

Chewbacca i Han Solo

Liczne przygody obu bohaterów zawarte w starej wersji expanded universe to kopalnia pomysłów na kilka kampanii z udziałem tej dwójki. Za jakiś czas postaram się stworzyć dla nich specjalną dwuosobową ligę. Jako motywację traktuję kultowe już słowa Hana Solo z VII epizodu Gwiezdnych Wojen: "Chewie, jesteśmy w domu".