piątek, 20 listopada 2015

Wywiad z Craigiem Cartmellem

Dziś prezentujemy wywiad z Caigiem Cartmellem, współautorem m.in. In Her Majesty's Name oraz innych gier skirmishowych. Craig jest również aktywnym członkiem wielu grup wargamingowych na Facebooku.
***

Codename (CW): Jak rozpoczęła się Twoja przygoda z grami figurkowymi?
Craig Cartmell (CC): Pochodzę z wojskowej rodziny i zawsze interesowałem się historią wojskowości. Zacząłem bawić się w wargaming w 1974 roku kiedy znalazłem książkę na ten temat autorstwa Donalda Featherstone'a, a w 1976 w grę fabularną D&D. I tak przez następne czterdzieści lat grałem w Dungeons & Dragons :)

CW: How it began your adventure with tabletop games?
CC: I come from a military family and have always been interested in military history. I began wargaming in 1974 when I found a copy of Donald Featherstone's book on the subject and roleplaying in 1976 with D&D. So next year I shall have been playing D&D for forty years :)

CW: Napisałeś zasady In the Emperor's Name. Jaka jest historia tej gry?
CC: Uwielbiam uniwersum WH40K stworzone przez Games Workshop i przede wszystkim powieści z serii Eisenhorn i Ravenor. Byłem jednak tak bardzo zawiedziony skirmishowymi zasadami GW Inquisitor, że postanowiłem napisać swoje własne. Pierwsza edycja była napisana na szybko, była pełna niedopowiedzeń i dziur, ale większa część użytkowników forum Forge of War pomogła mi przepisać zasady i rozszerzyć je do drugiej edycji. Trzecia edycja jest autorstwa mojego przyjaciela Gavina Browna i jest jak na razie najlepsza.

CW: You have written In the Emperor's Name. What is the history of this game?
CC: I love the W40K universe created by Games Workshop and especially the Eisenhorn and Ravenor novels. I was so disappointed by GW's Inquisitor skirmish rules that I decided to write my own.
The first edition was quick and dirty and full of holes, but many Forge of War community members helped me rewrite and expand them into the second edition. The third edition is the work of my friend Gavin Brown and is the best one yet.

CW: Następne było In Her Majesty's Name. Opowiedz nam o publikacji tej gry przez wydawnictwo Osprey.
CC: Philowi Smithowi, edytorowi Osprey Wargames, spodobały się zasady In the Emperor's Name i zapytał mnie czy nie napisałbym steampunkowej wersji. Razem z moim przyjacielem Charles'em napisaliśmy wersję wiktoriańskiego sci-fi. Pierwszy nakład IHMN wyprzedał się zanim jeszcze został wydrukowany tak więc dodruk zasad był niezbędny aby sprostać zapotrzebowaniu. W owym czasie były to najpopularniejsze zasady wargamingowej serii OWG i w ciągu następnych 18 miesięcy napisaliśmy i opublikowaliśmy dwa dodatki. Było to coś czego Osprey Wargames nigdy nie zrobił do jakiegokolwiek zestawu zasad z serii OWG.

CW: Next was In Her Majesty's Name. Tell us about publication of this game by Osprey.
CC: Phil Smith the editor of Osprey Wargames liked In the Emperor's Name and asked me to write a steampunk version. My friend Charles and I then wrote a set of Victorian Science Fiction rules.
Well the IHMN rules sold out before they were even published so a second print run was required to cope with the demand. It was the most popular book in the OWG series at the time and over the next 18 months we wrote and puiblished two supplements - something they have not done since for any rules set.

CW: Jakie są Twoje przyszłe plany związane z IHMN?
CC: W przyszłym roku mamy zamiar opublikować gotycką wersję IHMN przenosząc grę w wiktoriański gotycki horror i rozszerzając zasięg gry aż po wschodnią Europę zwłaszcza w mroczne i niebezpieczne Imperium Austro-Węgierskie. 

CW: What are you planning further with IHMN?
CC: Later next year we shall publish IHMN Gothic taking the game into the realms of Victorian Gothic Horror and expanding the coverage of the game to eastern Europe and especially the dark and dangerous Austro-Hungarian Empire.

CW: Twoja ostatnia gra to Daisho. Czy założyłeś swoje własne wydawnictwo?
CC: Kiedy Osprey powiedział, że nie może opublikować żadnych naszych gier aż do 2016r. zdecydowaliśmy się na własną markę - The Ministry of Gentlemanly Warfare. Marka ta jest w całości finansowana przez nas. Nasz znajomy Nick Eyre z Northstar Miniatures powiedział, że może sprzedawać zasady Daisho dla nas i tak nawiązaliśmy współpracę.
Daisho to pierwsza gra wydana przez MoGW.

CW: Your last game is Daisho. You founded his own publishing company?
CC: When Osprey said they could not publish any more of our games until at least 2016 we set up our own imprint - The Ministry of Gentlemanly Warfare. This is completely self-financed. Our friend Nick Eyre at Northstar Miniatures kindly said he would sell it for us.
Daisho is the first book to be published by the MoGW.
CW: Czy zasady Daisho są podobne do zasad Ronina wydawnictwa Osprey?
CC: Ronin to doskonale napisane zasady dla Ospreya przez utalentowanego Craig'a Woodfield'a. Oba zestawy zasad są skirmishem. Ronin jest klasycznym skirmishem skupiającym się na bardzo dokładnym i historycznym odwzorowaniu średniowiecznej Japonii. Daisho jest narracyjnym skirmishem, który może być sportretowany na trzech płaszczyznach - historycznym ("Kagemusha"), heroicznym ("Siedmiu Samurajów", "13 zabójców") lub legendarnym ("47 roninów").

CW: Daisho is similar to Ronin from Osprey?
CC: Ronin is an excellent game written for Osprey by the talented Craig Woodfield. Both are skirmish games. Ronin is a classic skirmish game and is focused on a very accurate and historical portrayal of medieval Japan. Daisho is a narrative skirmish game which can be played at three levels - historical ("Kagemusha"), heroic ("Seven Samurai", "13 Assassins") or legendary ("47 Ronin").
CW: Twoim następnym tytułem będzie Blood Eagle Skirmish Game. Opowiedz nam o nim.
CC: Blood Eagle jest kolejnym narracyjnym skirmishem osadzonym w IX-X wiecznej Europie, klasycznej erze Wikingów. Zasady będą pokrywały teren Brytanii, Skandynawii i północnej Europy. W przyszłości może zdecydujemy się na publikację materiałów pokrywających południową Europę, Rosję i świat Arabii.
Podobnie jak Daisho, Blood Eagle będzie miał trzy płaszczyzny rozgrywki - historyczny heroiczny i legendarny. Tak więc będzie można zagrać wikińską bandą atakującą Saksonów i Franków lub rozprawiającą się z Jotunami (Mroźnymi Gigantami) i Draugrami (Nieumarłymi).
Blood Eagle ma się ukazać wiosną 2016r.
Wartym uwagi jest fakt, że IHMN, Daisho i Blood Eagle dzielą te same główne zasady są więc ze sobą kompatybilne. Jeśli ktoś będzie chciał zagrać podróżnika w czasie może spokojnie pokierować wikingami walczącymi z samurajami na zamglonych ulicach wiktoriańskiego Londynu. Jedynym ograniczeniem jest Twoja wyobraźnia.

CW: Your next title will be Blood Eagle Skirmish Game. Tell us about it.
CC: Blood Eagle is another narrative skirmish game based in 9th-10th century northern Europe, the classic Viking Age. It will initially cover Britain, Scandinavia and northern Europe. We may later publish material for southern Europe, Russian and the Arabic world.
Like Daisho it will have three levels of play - historical, heroic and legendary. So you can play a viking warband taking on saxons, franks or wends, or dealing with the Jotun (Frost Giants) and the Draugr (Undead).
Blood Eagle shall be released in the spring of 2016.
One thing worth noting is that IHMN, Daisho and Blood Eagle share the same core rules and so are compatible. If you would like to play a certain time-travelling adventurer you could have vikings fighting samurai in the foggy streets of Victorian London. Your only limit is your imagination.
***
Serdecznie dziękujemy Craigowi za wywiad i życzymy sukcesów i kolejnych ciekawych pomysłów.

Tłumaczenie - Thomas
Pytania - Czaki

poniedziałek, 16 listopada 2015

Battlegroup: Droga do Geesteren

Jakiś czas temu rozegraliśmy w naszym poznańskim klubie kilka starć drugowojennych z wykorzystaniem zasad z serii Battlegroup. Przy okazji tych gier powstało kilka szkiców scenariuszy. Uznałem, że warto upublicznić te notatki. Zaznaczam, że są to tylko "surowe" zapiski, głównie bazujące wokół map jakie przygotowałem na potrzeby rozgrywek. Poniżej pierwsza z nich. Postaram się cyklicznie zamieścić pozostałe oraz te tworzone obecnie. Nie podaję list armii tylko pułap punktowy, rozgrywki po części układamy pod posiadane modele, zamieszczam tylko charakterystyczne bądź konieczne modele.
***
Droga do Geesteren


miejsce i czas akcji: Normandia 1944

cel gry - US Army: zdobycie mostu
cel gry - Niemcy: obrona mostu

stół: 180x120cm

strefa rozstawu - US Army: południowo-zachodni narożnik mapy, na drodze do Geesteren (na mapie US DZ)
strefa rozstawu - Niemcy: zabudowa niedaleko mostu (na mapie GERMAN DZ)

Starcie rozgrywaliśmy na ok. 300 pkt. na stronę, po stronie niemieckiej pojawia się StuG (za rzeką od 4 tury), całość US Army wchodzi na stół w ciągu dwóch pierwszych tur.

wtorek, 10 listopada 2015

Militarum Tempestus - lista drużyny do In the Emperor's Name

Dziś krótko, ale treściwie. Przygotowałem listę dla nowej frakcji w grze In the Emperor's Name - Militarum Tempestus. Zapraszam do pobierania pliku i dzielenia się uwagami.

My fan-made Militarum Tempestus army list to In the Emperor's Name. Comments welcome.

Militarum Tempestus Retinue


sobota, 31 października 2015

Frostgrave - małe konwersje

Witam!
Posiadając nie mniejszą niż Czaki chęć gry w Frostgrave postanowiłem także skompletować swoją bandę w celu penetrowania zaułków zamrożonego miasta. O ile mój szanowny kolega zauroczony został dedykowanymi figurkami, które nawiasem mówiąc są świetne, o tyle ja zainspirowany zostałem do konwersji i twórczego modelarstwa.

Posiadając już kilka figurek fantasy zauważyłem ze zgrozą, że jest ich haniebnie mało i w dodatku tylko troje z nich to ludzie. Przeszukując internet w celu nabycia proxów mój wzrok padł na okrojoną paczkę Viking Bondi firmy Wargames Factory.


Oczywiście typowi wikingowie utrzymywani są zwykle w stylistyce środkowego średniowiecza, a figurki i klimat Frostgrave bardziej wygląda na późne. Jednak myśląc o mrozach i lodzie nie sposób zapomnieć o typowych sagach wikingów i brodatych wojownikach. Samo zamówienie na dodatkowe figurki nie zawierało tylko wikingów, ale kupiłem tę ósemkę z myślą o łucznikach i zwykłych "infantryman". Tak, ósemkę gdyż przepak zawierał dwie ramki z tułowiami i rękami oraz jedną z głowami i bronią.



Mina po otworzeniu paczki mi lekko zrzedła, bo jak widać na załączonym obrazku, w ramce są tylko dwa łuki. Po chwili jednak odzyskałem rezon, bo od czego są pudła ze złomem modelarskim, zwłaszcza gdy figurki są z twardego plastiku. 

Chłopaki z fiordów są z zimnego chowu, żaden mróz im nie straszny, ale mimo to od ciągłego przeszukiwania zamrażarki kataru można dostać. W prawdzie mógłbym tylko skleić to wszystko do kupy i grać, ale nie byłbym sobą gdybym czegoś nie ulepszył. Na próbę chciałem zobaczyć jak mi wyjdą zwykłe wełniane szaliki zrobione z Green Stuff'u. Postanowiłem sprawdzić na figurce którą kupiłem wieki temu z przeznaczeniem na Mordheim, a jest to figurka z milicji Imperium z Warhammera.



Zachęcony nadspodziewanym sukcesem rzuciłem się na głęboką wodę. Jednemu z łuczników dałem futrzane ubranie.



Drugiemu kaptur i buty.



No i małe poncho dla zwykłego piechura.



Stawiając te cztery figurki obok siebie doznałem niemiłego wrażenia, że są one w innych skalach.


Niestety stopień generalizacji i uwypuklenia szczegółów na typowych figurkach fantasy, a zwłaszcza ze stajni GW każe myśleć, że ich rzeźbiarze są fanami socrealizmu. Na dobrą sprawę nie są to aż tak według mnie rażące różnice jak choćby pomiędzy skalą 1/72, a 1/76. Wikingowie są bardziej proporcjonalni i wyskalowani do 1/56 jak napisane jest na pudełku niż do 28mm... Co też jest napisane na pudełku... Może chodzi o to, że to nie 28mm fantasy. W każdym razie jestem bardzo zadowolony z zakupu, a co do pozostałych figurek to obecnie są w malowaniu, ale nimi także się pochwalę. 
Do miłego!

niedziela, 25 października 2015

Frostgrave Soldiers (North Star) - recenzja

Wraz z wydaniem gry Frostgrave producent figurek do tego systemu - North Star Military Figures - wypuścił na rynek zestaw plastikowych modeli w skali 28mm z których możemy skompletować większą część drużyny naszego maga. Poniżej postaram się bliżej przyjrzeć temu zestawowi.

I present the first set of plastic figures for Frostgrave skirmish wargame. In the box we find elements to build 20 very different models. This box is absolutely recommendable for Frostgrave players.
***
Za cenę 20 £ (w polskich sklepach jest to ok. 110 zł) otrzymujemy pudełko standardowej wielkości, ozdobione z przodu klimatyczną grafiką, a z tyłu krótkim opisem zawartości oraz zdjęciem kilku przykładowych figur. W środku znajdujemy 6 plastikowych wyprasek z szarego plastiku, z czego dwie to standardowe ramki z podstawkami średnicy 1 cala.

Przejdźmy jednak do konkretów, czyli wyprasek z figurkami. W pudełku znajdują się cztery identyczne ramki, co mogło by budzić lęk o powtarzalność modeli gdyby nie ich zawartość. Przyznaję szczerze, że to najlepiej wykorzystana przestrzeń na wypraskach jaką w życiu widziałem.

Każda z ramek mieści 52 elementy, w tym 5 tułowi i 10 głów, które stanowią trzon naszych przyszłych modeli. Do wyboru mamy 11 prawych rąk, 12 lewych oraz jedną parę rąk jako jeden element (dzierżą kuszę). Wśród rąk w dwóch znajdują się łuki, w kolejnych dwóch topory, do tego jeszcze jedna kusza, miecz dwuręczny, trzy ręce z mieczem jednoręcznym oraz po jednej ręce z latarnią, nożem i pałką. Na ramkach ponad to znajdziemy cztery różnego rodzaju sakwy, dwie tarcze, dwie liny, dwa kołczany ze strzałami, pochodnię, hełm i worek do przewieszenia przez ramię. Nie wiem na ile to prawda, ale jeden z członków facebookowej grupy Frostgrave policzył, że z powyższego zestawu można złożyć 4800 unikatowych kombinacji figurek.

W parze z ilością idzie również jakość rzeźb i odlewów. Zarówno stylistyka figurek (pasująca do mroźnych klimatów skutego lodem miasta Frostgrave), jak i ich wykonanie nie pozostawiają wiele do życzenia. Linie podziału formy są widoczne, ale łatwo je usunąć, same elementy są również wykonane w taki sposób by były maksymalnie uniwersalne, a jednocześnie ślad po podziale formy najmniej widoczny. Twardy plastik jest łatwy w obróbce, a dodatkowo dobrze oddaje wyraźną i głęboką rzeźbę modeli. Od strony modelarskiej to w mojej ocenie bardzo solidny produkt.

Zestaw Frostgrave Soldiers pozwala złożyć nam prawie każdy rodzaj żołnierzy przydatnych w grze, którzy odziani są w lekkie zbroje lub zbroi nie mają. I tak można przygotować modele: Man-at-Arms, Thug, Infantryman, Barbarian, Archer, Crossbowman, Treasure Hunter, Ranger, Thief.

Z pudełka jesteśmy w stanie złożyć 20 figurek (tyle jest korpusów), jednak ogrom elementów pozwala na wręcz nieograniczony dobór kombinacji. Poniżej szczegóły zawartości zestawu:

Przód pudełka.

Tył pudełka.

Ramka z podstawkami.

Przód ramki z figurkami.

Tył ramki z figurkami.




Detale poszczególnych elementów -przód.




Detale poszczególnych elementów - tył.

Podsumowując - zestaw ten jest wart swojej ceny i jest doskonałym sposobem na zbudowanie i rozwój naszej drużyny do gry Frostgrave. Nieograniczona wręcz ilość kombinacji pozwala spokojną budowę naszej bandy bez martwienia się, że nasze modele będą oddziałem klonów. W mojej subiektywnej ocenie, jest to również jeden z najlepiej wykonanych zestawów plastikowych figurek na rynku.

poniedziałek, 19 października 2015

This Is Not A Test - drużyna Strażników Prawa - PeaceKeepers

Witam

Dzisiaj chciałem zaprezentować swoją pierwszą drużynę do post-apokaliptycznego systemu This Is Not a Test (TNT) wydawnictwa WorldsEnd Publishing. Z pośród sześciu frakcji jakie dostępne są w podręczniku głównym wybrałem stróżów prawa - PeaceKeepers. W głównej mierze uzależnione było to figurkami, które zamierzałem wykorzystać, a mianowicie figurkami Posterunku z gry Neuroshima Tactics. Dodatkowo również kilka figurek bohaterów mam zamiar wykorzystać jako strażników. Wstępnie z chłopakami umówiliśmy się na 300pkt bandy tak więc w skład moich strażników wchodzić będą:

Kapitan Cordell Walker - Road Marshall (lider)
Vladimir - Outrider - (specjalista snajper)
Spartacus - Line Breaker (specjalista prewencji)
John - Officer - (piechociarz)
Jack - Officer - (piechociarz)
Jill - Officer - (piechociarz)

Z samych figurek tylko snajper będzie "nieregulaminowy" tzn figurka nie będzie z serii NT ponieważ nie udało mi się zakupić odpowiedniego modelu (Posterunek - Luneta). Dlatego też snajperem będzie model figurki z serii AE-WW2. IMO figurka nadaje się całkiem dobrze, a że w komplecie były dwie, być może w trakcie trwania kampanii będę miał okazję na angaż drugiej. Oryginalnie figurki przedstawiają się tak (kolejność jw.):





Do pomalowania mam jak na razie tylko Spartacusa i Vladimira i grupa powinna być grywalna. W przyszłości zamierzam dorzucić do grupy jeszcze oddział K-9 i może jakieś cięższe wsparcie. Na razie jednak skupiam się na malowaniu brakujących modeli i robieniu makiet.

Pozdro
Thomas

środa, 14 października 2015

Frostgrave - moja pierwsza drużyna (WiP)

Frostgrave, skirmish fantasy z Osprey Games, przebojem wdarł się na rynek gier bitewnych i zdobywa coraz większą popularność, zarówno na Zachodzie jak i w naszym kraju. Do zakupu gry przymierzałem się od momentu, kiedy pierwszy raz o niej przeczytałem, jako alternatywa dla leciwego już trochę Mordheim. Bardzo też podoba mi się stylistyka oldschoolowego fantasy i podejście wydawców (Osprey Games wydało podręcznik, za oficjalne figurki odpowiedzialne jest North Star) i środowiska graczy do tematu miniatur - nikt nie robi problemu z używania modeli innych firm. A tych produkujących standardowe fantasy jest wiele.

Chcąc przetestować mechanikę gry postanowiłem złożyć sobie pierwszą drużynę do Frostgrave. Z oryginalnych figurek kupiłem blister maga - summonera i jego pomocnika oraz pudełko plastikowych wojowników (recenzję tego zestawu opublikuję za kilka dni). Pozostałe figurki w drużynie to modele innych firm. Złodziej to miniaturka produkcji Reaper Miniatures (02874: Talbot, Thief), barbarzyńca to model firmy Zvezda (Ring of Rule Berserker 8804). Aptekarza złożyłem z elementów z ramki dowódczej bretońskich Men-at-Arms (Bretonnian Men At Arms Regiment), głowa pochodzi z oryginalnego zestawu North Star. Dodałem mu kij (wycięty z fragmentu ramki) oraz menzurkę (główka od szpilki). Łowcę skarbów skleiłem w całości z oficjalnego zestawu wojowników (Frostgrave Soldiers).

Od lewej: pomocnik maga, łowca skarbów, mag, złodziej, aptekarz, barbarzyńca.

Pierwsza gra uświadomiła mi, że warto uzupełnić skład drużyny o postaci strzelające. Zamienię pewnie zatem łowcę skarbów na dwóch łuczników (złożę ich też z oryginalnych elementów z zestawu Frostgrave Soldiers). Powoli zabieram się za malowanie, myślę też już nad kolejnym magiem z innej szkoły - co z tego wyjdzie, zobaczymy.

niedziela, 11 października 2015

Ronin na Łódzkim Porcie Gier



Od dłuższego czasu umawialiśmy się z chłopakami na rozgrywkę w Ronia, skirmishowy system od Osprey'a i w końcu, po wielu bólach udało nam się rozegrać dwie szybkie partyjki na ostatnim ŁPGu. Pomimo wcześniejszych niepewności co do samej rozgrywki system okazał się naprawdę szybki i przyjemny, a zarazem dający pole do popisu, głównie przy dobieraniu żetonów przed walką. Poniżej przedstawiam kilka fotek z pierwszej gry, którą to niestety przegrałem sromotnie z Wookushem pomimo wczesnego, wydawałoby się , sukcesu. Ja po swojej stronie z racji gry na 100pkt miałem dwóch samurajów wraz z hatamoto, Wookush jeśli mnie pamięć nie myli samuraja, ronina i dwóch ashigaru z łukami (którzy to właśnie przyczynili się do mojej klęski).
Zapraszam do oglądania:

 Sensei Hideo ze swoją małżonką...

  ... oraz oraz dowódca ze sztandarem domu Żurawia.

Rzut oka na pole bitwy


Samuraje klanu Żurawia zbliżają się do napastników - ronina i samuraja

Dwóch ashigaru z yumi (łukami) zajmuje dogodne pozycje strzeleckie - początek mojej klęski :)





Dość szybka i krwawa potyczka. Zasada pierwszego (i jedynego cięcia) zdała swój test - ronin padł od jednego ciosu. Wrogi samuraj otrzymał tylko lekką ranę podczas wymiany ciosów.

Bębniarz wybija rytm walki :)

 I dwójka ashigaru, która dokończyła naszą grę pomimo mojego początkowego sukcesu. Strzelający dwukrotnie w ciągu tury strzelcy pomimo słabych cech w kontakcie na odległość "robią robotę".

*  *  *
Jak wspomniałem wcześniej zasady pomimo, że początkowo wydają się nieco dziwne i niezrozumiałe po kilku turach gry stają się całkiem przejrzyste i szybkie. Ciekawie rozwiązany model walki polegający na dobieraniu żetonów w zależności od tego czy chcemy atakować czy bronić się wymaga od Graczy ciągłej uwagi i kombinowania. Grę mogę polecić każdemu z czystym sumieniem, aczkolwiek epoka może nie każdemu przypaść do gustu. Jeśli jednak ktoś lubi klimaty samurajów i Japonii może śmiało sięgać po zasady. Wybór figurek również jest całkiem pokaźny. My graliśmy na skali 1:72/20mm figurkami Zvezdy. Jeśli ktoś lubi 28mm, również i w tej skali jest cała seria figurek poświęcona Roninowi.

Pozdrawiam i do przeczytania
Thomas