niedziela, 24 lipca 2011

Motoryzujemy się :) - AEC Matador (GB, WW2)

Taki mały przerywnik ...dwa kolejne pojazdy dla "Pustynnych Szczurów"
- tym razem samochody ciężarowe AEC Matador. Modele trochę krzywe,
sklejane bardzo, bardzo dawno temu - teraz tylko szybko pomalowane
nową techniką (spray plus cieniowanie). Oceńcie sami czy się nadają...

Talibowie

Kilku nowych talibów wróciło z bazy szkoleniowej aby walczyć z niewiernymi.



Marines

Oto pierwsza sekcja marines z Faludży.
Wiem że oporządzenie nie to powinno być ale cóż...

czwartek, 21 lipca 2011

Maluję Rzymian :)

Niestety z pewnych względów musiałem sobie dzisiaj odpuścić Ardeny w
Klubie - ale żeby nie było, że leniuchuję mały rzut "oka" aparatu na
moje postępy w pracy nad legionistami :)

Polacy i Talib

Pokażę Wam co tak sobie siedzę i dłubię w skrytości :)
Pomyślałem że jeśli nie spróbuję to nie będę wiedział czy potrafię.
Potrafię ?
Oceńcie sami.
Każda nawet najostrzejsza krytyka mile widziana :) nie obrażam się łatwo :)
a może nauczy czegoś



HMMWV Mk.19

Czołem.

Skończyłem wczoraj drugiego HMMWV tym razem uzbrojonego w granatnik automatyczny. Co prawda dopiero po pomalowaniu zorientowałem się, że dziadostwo nie ma magazynka, ale udało mi się archaiczna metodą 'scratchbuildu' dorobić brakujący element, chociaż zdaję sobie sprawę, że do doskonałości daleko. Oto fotki:





Malowanie próbowałem utrzymać w tej samej tonacji co poprzedni model. Podobnie też robiłem całą resztę. I tym razem model jest tragicznie sklejony, upaćkany klejem i źle spasowany. Mimo wszystko do gier powinien dawać radę :)

Pozdro
Thomas

środa, 20 lipca 2011

Super Cobra

Marines jeszcze nie ma (malują się) ale wsparcie z powietrza już mają :)




Trochę zużyty ale takie lubię :)


Przepraszam za jakość zdjęcia

StG44 potrzebne od zaraz


Czołgiem! W czwartek gramy scenariusz drugowojenny w "Force on Force", a ja miałem przykrótko z ludzikami ze Sturmgewehrami. Szybko musiałem rozwiązać problem nożem i GS-em. Dokładnie co i jak - u mnie na blogu. Najważniejsze, że zdążyłem na jutro z odpowiednimi figurami. Zrobiłem też wspólne zdjątko z laleczkami od których zacząłem konwersje, abyście mogli porównać produkt początkowy i końcowy. Do obaczyska w czwartek, będę około wpół do szóstej :)

wtorek, 19 lipca 2011

Dowódctwo w końcu pomyślało o pojazdach dla specjalsów.








Jeden na ośmiu ... ?

poniedziałek, 18 lipca 2011

Transport dla moich Niemiaszków (East Germany, Cold War)

Dzisiaj przedstawiciele wybitnej wschodnioniemieckiej motoryzacyjnej
myśli technicznej - samochody ciężarowe IFA (Industrieverband
Fahrzeugbau czyli Zjednoczenie Przemysłowe Zakładów Budowy Samochodów)
- zwane pieszczotliwie przez naszych kierowców ... "Zemstą Honeckera".
Modele są w skali 1/87.

niedziela, 17 lipca 2011

Buszowanie na straganie

Jest kilka powodów dla których lubię latem jeździć nad morze. Jednym z
nich niewątpliwie jest ten, że mogę bezkarnie buszować z dziećmi w
nadmorskich straganach z pamiątkami i zabawkami ... i zawsze znajdę
coś ciekawego.
W tym roku przywiozłem model Chevroleta (kupionego za jedyne 5 zł). Po
krótkim zastanowieniu postanowiłem wcielić go do legendarnych
"Pustynnych Szczurów" czyli słynnej 7 Dywizji Pancernej.
Kupiłem także dwa chińskie okręciki - ale to temat na zupełnie inną opowieść :)

sobota, 16 lipca 2011

Rebelianci pt.2 & HMMWV Cargo

Czołem

Dzisiaj krótko. Druga komórka rebeliancka Caesara pomalowana na pokaz FoF na Polach Chwały. W kolejce czeka już trzecia, która będzie bardziej tematyczna IMHO. Fotki:


Pomalowałem też HMMWV w wersji Cargo/Troop Carrier. Model zakupiłem marnie sklejony na Allegro i pomalowałem aerografem. To mój pierwszy model malowany aero i waloryzowany washem olejnym więc nie dziwcie się jeśli są niedociągnięcia. Oto fotki:



Więcej zdjęć i info na moim blogu. Zapraszam do oglądania i komentowania.

Pozdro
Thomas

piątek, 15 lipca 2011

Wycieczka do Kandaharu [قندهار - Qandahâr]

Hejka!

 Dziś będzie współcześnie - ostatnio szeroko rozumiany MODERN WARFARE to jeden z popularniejszych tematów na blogu i w pracowni :-)

 Przedstawiam Wam przedsmak tego co pokażemy m. in na zbliżających się Polach Chwały w Niepołomicach. Oto zalążek bandy z Al-Kaidy na Afganistan (Operacja "Enduring Freedom") oraz pierwsze fireteamy współczesnej Royal Marine Commando (do wykorzystania zarówno w Iraku jak i w Afganistanie).

 Zacznijmy od bojowników - figurki to najnowsza linia Talibów z Elhiem Miniatures. Swoją drogą coraz fajniejsze figurki zaczynają "wychodzić z ręki" Matta - CEO i głównego artysty tejże marki produkującej znakomite figurki metalowe 1:72.

Oto oni:
Talibowie nr 1
Talibowie nr 2
Talibowie nr3
Talibowie nr 4
Dowódca "Mullah Shah" i jego obstawa...


 Po "drugiej stronie barykady" oddziały RMC (również metale Elhiem Miniatures), które pomimo czasami dotkliwych strat w całej kampanii walk w Afganistanie - dały się bojownikom z Al-Kaidy oraz Talibom mocno we znaki, a ich odwaga i bohaterstwo były głównymi tematami wielu relacji wojennych, wielu stacji TV i mediów na świecie. Jedną z takich akcji była zapewne "Operacja Glacier".

Fireteam 1. + GPMG
Fireteam 2.
-Did You see The Talibans Lads ?!
 
 W trakcie jednej z eliminacji zgrupowań Talibów w prowincji Helmand oraz punktów umocnionych (obwarowanych mini-fortec), w pewnej ofensywie 200 żołnierzy Piechoty Morskiej JKM zaistniała tragiczna okoliczność... podczas zmasowanego kontrataku afgańskich oraz czeczeńskich bojowników wyprowadzonego z Fortu "Jugroom" zaginął w akcji starszy szeregowy Matthew Ford (lat 30). Ostatnim potencjalnym miejscem, w którym urwał się kontakt z jego drużyną były właśnie okolice Jugroom. Komandosi z RMC natychmiast podjęli próbę misji ratunkowej z wykorzystaniem czterech śmigłowców bojowych Apache w arcy-nowatorski sposób.

 Na podstawie zdjęć z UAV zlokalizowano pozycję szeregowego M. Forda. Wedle danych wywiadu wojskowego Talibowie pojmali ciężko rannego, lecz jeszcze żywego Forda i "powlekli go" do wspomnianego wcześniej, niezdobytego Fortu Jugroom... 

Jeden z czterech brytyjskich Apache "misji ratunkowej"...

  Do misji ratunkowo - poszukiwawczej w myśl starej wojskowej zasady "You'll never walk alone" zgłosiło się czterech śmiałków - ochotników. Na własne życzenie (wykorzystując możliwości maszyny Apache oraz starą NATO-wską procedurę i metodę ewakuacji zestrzelonych pilotów innych śmigłowców - wypróbowaną już w Bośni) czwórka śmiałków podpięła się do dwóch śmigłowców na wysokości turbin pędnych prawie pod samym rotorem ! (sic!)
Dwa śmigłowce Apache pełniły teraz rolę "desantu" dwóch dwuosobowych drużyn RMC - kolejne dwa Apache zapewniały wsparcie z powietrza.

Unikatowy materiał "na żywo" z kamery w drugim Apache...


 Apache "osłony" nadleciały jako pierwsze nad Fort Jugroom z wielkim impetem - "grzejąc ze wszystkiego co producent i zbrojeniówka dała". Zaraz za nimi dwa Apache desantu wylądowały po środku całego tego zamieszania - w samym sercu na dziedzińcu Fortu... Zamieszanie to kompletnie zdezorientowało Talibów. Ginęli całymi "tabunami" i przyglądali się bezradnie jak komandosi w furii i szale wpadli do jednego z budynków kompleksu i odbili ciężko rannego kolegę - po czym bez strat własnych (sic 2 !) odlecieli zadając ciężkie straty garnizonowi fortu...

 Finał tej całej historii ma jednak tragiczną kartę... Szeregowy Ford zmarł w skutek odniesionych ran pomimo bohaterskiej postawy i brawurowej akcji przeprowadzonej przez jego kolegów z oddziału. Sekcja zwłok dokonana już później wskazała że Matthew Ford nie żył już godzinę przed samym przylotem "misji ratunkowej". Wszyscy uczestnicy tych wydarzeń odznaczeni zostali najwyższymi z możliwych orderami za odwagę i męstwo.

Szwadron Centurionów (Holandia, Cold War)

Dawno nie pokazywałem niczego z moich obecnych projektów. Powody są
dwa: pierwszy oczywisty - wakacje (czyli na nic nie ma czasu), drugi -
zacząłem malować Rzymian i nie są oni jeszcze w stadium nadającym się
do pokazania.
Ale gdybym oprócz Rzymian niczego nie dłubał "na boku" to nie byłbym
sobą. Dlatego dzisiaj chciałbym zaprezentować jeden z moich
projekcików, które byłem popełniłem w tzw. międzyczasie :)
Oto szwadron holenderskich Centurionów (w przeliczniku do Rapid Fire)
- bardzo interesujących czołgów, które w początkach lat 80-tych
znajdowały się jeszcze w oddziałach rezerwowych (terytorialnych), a
obecnie można je spotkać niestety tylko w muzeum lub na złomowisku.

czwartek, 14 lipca 2011

Waka waka!


Moja armia plemienia Tanga rozwija się w dość umiarkowanym tempie. W ciągu dwóch tygodni pułkownikowi Olisadebe udało się zrekrutować i wyszkolić jeden oddział "regularsów" i jeden milicji. Kolejne dwa tygodnie powinny spowodować podwojenie tego stanu, czyli dojdą dwa kolejne oddziały - jeden armijny i jeden paramilitarny. Cztery oddziały oznaczają także czterech najemnych instruktorów.

A wszystko to dzieje się dlatego, że "Force on Force" to niezwykle dynamiczny i dobrze napisany system. Jestem wciąż na fali rozwoju gangu Olisadebe. A najważniejsze jest to, że wciąż kłębią mi się w głowie nowe pomysły na konwersje i malowanie. Wkrótce do plemienia Tanga dołączy plemię Buso. Pojawią się technikale (dzięki Kuba za żelaźniaki!). Pułkownik Olisadebe rozpatruje także zakup jakiegoś wozu pancernego lub nawet śmigłowca. Ograbienie libijskich magazynów spowodowało znaczny spadek cen na czarnych rynkach i wzrost podaży wszelkiego rodzaju bojowego sprzętu postradzieckiego, chińskiego i francuskiego. Taki obrót spraw jest bardzo na rękę watażce. Już wkrótce powstanie nowa siła, z którą będzie musiała się liczyć zarówno RPA, jak i inne kraje południowo-zachodniej Afryki. Waka waka!

środa, 13 lipca 2011

Nieregularni

Witam!

Po długim okresie stagnacji modelarskiej postanowiłem w końcu pokazać się z dobrej, bo pracowitej strony. Ukończyłem jakiś czas temu oddział kontraktorów z myślą o systemie Ambush Alley: Force on Force. Tak na prawdę to zastosowanie tych figurek jest o wiele szersze. Mogą to być nieregularne siły S.A.S., C.I.A., albo zwykli najemnicy. Opcji jest mnóstwo, dlatego cieszę się, że podjąłem taką a nie inną decyzję odnośnie strony konfliktu na współczesnym polu walki, bo mogę walczyć z każdym.
Odnośnie samych figurek, to jest to miks plastików Cesara i metali Elhiema. Według mnie świetnie się uzupełniają :D


Sekcja "A"



Sekcja "B" dowodzona przez Tanię Croft



Sekcja "C"


Sekcja "D" wsparcie snajperskie

Piękne jest to, że mogę do tej "armii" dodać prawie dowolną, skonwertowaną figurkę. Z powodu braków w mojej skromnej szufladzie brakuje mi osobników z bronią klasy FN Minimi, UKM 2000, czy RPK, ale to się z czasem zmieni.

Cześć!

95th Eskadra Bombowa USA - B26 Marauder 1/600

Witam,


jakiś czas temu zagrałem w lotniczy system Scramble, spodobał mi się tak naprawdę od razu i postanowiłem kolekcjonować modele do tego systemu. Myślę, że ku zaskoczeniu wszystkich zacząłem zbieranie od maszyn z drugiej wojny używanych przez USA ;) Malowanie zacząłem od średnich bombowców typu B-26 Marauder, była to dosyć powszechnie wykorzystywana maszyna na wszystkich frontach II Wojny Światowej. Samoloty, zostały pomalowane tak aby upodobnić je do maszyn pochodzących z 95th Eskadry pochodzącej z 17th Grupy Bombowej, a konkretnie maszyny o numerach 66 "Old Faithful", 68 "New York Central" i 69 "Sessanta Nova" działające w Europie. teraz trochę o samych modelach, bombowce są produkcji firmy Tumbling Dice i są w skali 1/600, są odlane z twardego metalu i nie wymagały dodatkowego montażu, jedynie trzeba było popracować pilnikiem nad nadlewkami. Wkrótce postaram się napisać relację z bitwy powietrznej, żeby przybliżyć system wszystkim, którzy byliby ciekawi jak wyglądają starcia powietrzne w wargamingu.